
Sprawa spotkania Nawrockiego z Zełenskim. Pytania do rzecznika prezydenta o warunki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Ukraińcy o intensywnych działaniach dyplomatycznych, Polska o braku zainteresowania „realną dyskusją” i wycofaniu strony ukraińskiej z rozmów. Co do tej pory wiemy o odwołaniu spotkania Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim, które miało załagodzić kryzys w relacjach polsko-ukraińskich?
W ostatnim czasie mamy do czynienia z napięciem w relacjach polsko-ukraińskich. Rozpoczęło się od sprawy jednej z jednostek wojskowych Ukrainy. Pod koniec maja Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jej imienia „Bohaterów UPA”. W reakcji na decyzję prezydenta Ukrainy Karol Nawrocki odebrał mu Order Orła Białego, który ostatecznie Zełenski sam odesłał. W ślad za nim odznaczenia odesłali inni ukraińscy politycy, którzy otrzymywali je od polskich władz.
Ostatnio doszło też do rozbieżności w sprawie dyplomatycznych wysiłków, które miały być podejmowane jeszcze przed decyzją Nawrockiego. Zełenski utrzymuje, że Ukraina rozpoczęła w tej sprawie intensywne działania, lecz zdaniem prezydenckiego ministra „strona ukraińska nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem”. Co do tej pory wiemy o rozmowach, które nie doszły do skutku?
1. Zełenski: proponowałem spotkanie Nawrockiemu
Pierwszy o propozycji spotkania między Wołodymyrem Zełenskim a Karolem Nawrockim poinformował prezydent Ukrainy. W niedzielnym wywiadzie dla programu „TSN” stacji telewizyjnej 1+1, omówionym przez portal Ukrainska Prawda, Zełenski oświadczył, że przed odesłaniem Orderu Orła Białego do Kancelarii Prezydenta RP przedstawiciele Ukrainy próbowali załagodzić spór i wyjaśnić stanowisko Kijowa.
„Zaproponowałem prezydentowi Polski spotkanie. Powiedziałem: zorganizujmy wspólną konferencję” – przekazał. Nie powiedział jednak, czy padła propozycja konkretnego terminu spotkania.
Zełenski informował też, że jego zespół natychmiast po wypowiedziach Nawrockiego dotyczących zamiaru odebrania odznaczenia rozpoczął intensywne rozmowy wyjaśniające. Szef jego biura Kyryło Budanow i jego zastępca Serhij Kysłycia „pojechali, rozmawiali ze wszystkimi, i z kancelarią prezydenta, i z ekipą premiera [Tuska – red.], i z ekipą marszałka Sejmu, próbowali zrobić wszystko” – mówił Zełenski. Jak zaznaczył, wrócili jednak z przekonaniem, że strona polska mimo wszystko odbierze to odznaczenie.
2. Przydacz o spotkaniu Zełenskiego z Nawrockim: Ukraińcy się wycofali
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz w poniedziałek potwierdził, że w ostatnich tygodniach toczyły się polsko-ukraińskie rozmowy dyplomatyczne.
Jak mówił, nie przyniosły one efektu w zakresie zmiany „podejścia w sprawie nazewnictwa OUN-UPA”. – Jednocześnie była gra na czas, było cały czas zwlekanie i ciągła zmiana decyzji – opisywał.
Przydacz powiedział, że efektem jego rozmów z szefem Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowem, który był w Warszawie 6 czerwca, była propozycja rozmowy telefonicznej Zełenskiego z Nawrockim. – Ale z tej rozmowy telefonicznej prezydent Zełenski się wycofał, nie chciał rozmawiać telefonicznie – powiedział prezydencki minister.
– Następnie strona ukraińska zaproponowała wizytę, ustaliliśmy konkretną datę i konkretną godzinę takiego spotkania w Warszawie po to, aby porozmawiać o tej sprawie. I z tej daty, i z tej wizyty również strona ukraińska się wycofała, proponując odległą, kolejną datę – stwierdził Przydacz. Dodał, że „w związku z tym uznać należy, że strona ukraińska nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem”.
3. Rzecznik prezydenta o warunkach spotkania Zełenskiego z Nawrockim
O sprawę spotkania Zełenskiego i Nawrockiego pytany był we wtorek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. – Rzeczywiście była oferta ze strony Ukraińców, aby przeprowadzić rozmowę najpierw telefoniczną, a potem doprowadzić do spotkania obu prezydentów. Ale to Ukraińcy wycofali się z obu propozycji – mówił w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24.
Dopytywany, czy Ukraińcy wycofali się i powiedzieli, że takiej rozmowy nie będzie, bo jej nie potrzebują, odparł: – Nie kontynuowali w ogóle rozmowy z przedstawicielami kancelarii prezydenta.
Leśkiewicz powiedział, że najpierw pojawiła się propozycja rozmowy telefonicznej. – Zakończyła się komunikacja ze strony ukraińskiej, kiedy pan prezydent powiedział: tak, jestem otwarty na rozmowę z panem prezydentem Wołodymyrem Zełenskim – wyjaśnił.
– Potem Ukraińcy zaproponowali bezpośrednie spotkanie. Ustalono nawet datę, godzinę w Warszawie i Ukraińcy zakończyli komunikację – opisywał. Dopytywany, kiedy i gdzie to spotkanie miało się odbyć, Leśkiewicz powiedział, że „w Warszawie kilka dni temu”.
Rzecznik prezydenta zapewniał, że Nawrocki „nie postawił żadnych warunków tego spotkania”. Dopytywany, czy nie było tak, że prezydent postawił warunek zmiany nazwy jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych, która otrzymała imię „Bohaterów UPA”, Leśkiewicz odparł: – Przede wszystkim miało dojść do tego spotkania.
Dopytywany, czy prezydent Nawrocki był gotów usiąść do tej rozmowy w momencie, w którym ta jednostka wciąż nosi to imię, Leśkiewicz powiedział, że „chciał porozmawiać o tym z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, ale oczywiście nigdy się nie zgodziłby na to, żeby jakby przejść do porządku dziennego nad pozostawieniem nazwy tej jednostki wojskowej”.
OGLĄDAJ: Historia nie przeszkadzała Dudzie odznaczyć Zełenskiego. „Ale dziś prezydentem jest Karol Nawrocki”

Źródło: tvn24.pl, TVN24, PAP