Polski gigant rezerwuje przepustowość w drugim gdańskim terminalu FSRU, windując łączne możliwości importu LNG powyżej 16 mld m sześc. rocznie

ORLEN zarezerwował przepustowość w planowanym terminalu FSRU 2 w Zatoce Gdańskiej, stawiając kolejny krok w budowie — regionalnego węzła gazowego. Ten węzeł ma uniezależnić Polskę i jej sąsiadów od dostaw ze Wschodu. Ogłoszone w poniedziałek porozumienie zwiększa łączne możliwości importowe LNG grupy do ponad 16 mld m sześc. gazu po regazyfikacji rocznie.

Decyzja — podjęta w ramach procedury Open Season dla FSRU 2 — obejmuje rezerwację 12 slotów rocznie w latach 2030–2039. Odpowiada to około 1,25 mld m sześc. gazu rocznie.

Dla jednej z największych spółek energetycznych Europy Środkowej to kolejny ruch w wieloletniej strategii dywersyfikacji dostaw. Realizuje ją metodycznie od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę i załamania się dotychczasowej architektury energetycznej kontynentu.

Od jednego kierunku do globalnego rynku LNG

Skala transformacji polskiego rynku gazowego jest imponująca. Na początku przyszłego tygodnia ORLEN odbierze 450. dostawę LNG w terminalu w Świnoujściu — symboliczny kamień milowy. Pokazuje on, jak głęboko zmienił się model zaopatrzenia kraju w gaz przez ostatnią dekadę. Dotychczas sprowadzone wolumeny odpowiadają łącznie ponad 46 mld m sześc. gazu po regazyfikacji. To ilość energii wystarczająca do zasilenia ponad 26 mln gospodarstw domowych przez rok.

— Rezerwacja mocy w FSRU 2 jest kolejnym krokiem w budowie Baltic Eagle Gas Hub, regionalnego hubu gazowego, który zapewni bezpieczeństwo nie tylko Polsce, ale i całemu regionowi — powiedział Ireneusz Fąfara, prezes zarządu ORLEN. — To także zwiększenie naszych możliwości importowych i handlowych.

Cztery terminale i własna flota gazowców

Portfel infrastruktury LNG, który ORLEN skompletował w ciągu ostatnich lat, jest już jednym z największych w regionie.

Spółka korzysta z terminala w Świnoujściu o przepustowości 8,3 mld m sześc. rocznie po rozbudowie. Zarezerwowała pełną przepustowość planowanego terminala FSRU 1 w Gdańsku na poziomie 6,1 mld m sześc. oraz utrzymuje rezerwację w terminalu w Kłajpedzie. Ten terminal jest skomunikowany z Polską przez interkonektory gazowe. Uzupełnieniem jest własna flota gazowców — aktywo, które daje koncernowi rzadką w regionie kontrolę nad całym łańcuchem dostaw, od załadunku po regazyfikację.

Dodatkowa przepustowość FSRU 2 zamknie zatem pełne koło. ORLEN zyska możliwość elastycznego lokowania wolumenów LNG w zależności od bieżących cen i zapotrzebowania. W ten sposób ogranicza zależność od infrastruktury, którą kontrolują inni operatorzy.

Hub regionalny, nie tylko krajowy

Ambicje ORLEN wykraczają poza zaspokojenie potrzeb własnych. Koncepcja Baltic Eagle Gas Hub zakłada, że Polska stanie się regionalnym centrum dystrybucji gazu dla Europy Środkowej i Wschodniej. Podobnie jak holenderski TTF pełni tę rolę dla Europy Zachodniej, choć na mniejszą skalę.

Dzięki połączeniom transgranicznym gaz importowany przez polskie terminale trafia już dziś m.in. na Ukrainę i Słowację. Rozbudowa przepustowości ma ten strumień zwiększyć.

Projekt jest bezpośrednią odpowiedzią na trwałą zmianę europejskiej architektury energetycznej. Ograniczenie dostaw rosyjskiego gazu — wcześniej dominującego źródła dla całego regionu — otworzyło lukę. ORLEN stara się ją wypełnić, łącząc infrastrukturę importową z aktywnością handlową na globalnym rynku LNG.

Bezpieczeństwo kosztuje, ale alternatywa jest droższa

Inwestycje w dywersyfikację dostaw niosą wymierne koszty. LNG importowane z USA, Kataru czy Australii jest z reguły droższe niż rosyjski gaz przesyłany rurociągami. Co ważne, budowa terminali FSRU wymaga wieloletnich zobowiązań finansowych. ORLEN nie ujawnił warunków finansowych rezerwacji w FSRU 2.

Zarząd grupy konsekwentnie przekonuje jednak akcjonariuszy, że alternatywa — uzależnienie od pojedynczego dostawcy — okazała się znacznie bardziej kosztowna. To boleśnie odczuły gospodarki europejskie w latach 2021–2022.

W tym sensie Baltic Eagle Gas Hub to nie tylko projekt infrastrukturalny, lecz polisa ubezpieczeniowa dla całego regionu.

BA/S