Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił, że politycy nie zasiadają już w radach nadzorczych miejskich spółek medycznych w stolicy.
Ratusz nie wskazał, których spółek dotyczą zmiany ani jacy politycy zostali odwołani, zapowiadając publikację składów na stronach spółek i w KRS.
Sprawa ma związek z doniesieniami o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym i lekarzu Dawidzie Kacprzyku, wobec których toczą się śledztwa i kontrole NFZ oraz ratusza.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski  podkreślił, że nie jest to kwestia podważania czyjejkolwiek osobistej uczciwości czy kompetencji.

„To kwestia troski o zaufanie Warszawianek i Warszawiaków do publicznej ochrony zdrowia” – dodał.

Ani prezydent, ani stołeczny ratusz nie przekazali, o które spółki chodzi, ani też, którzy politycy zostali odwołani.


Spór o pensje medyków. Komisja poparła ustawę mimo protestów lekarzy

„Informacja o aktualnych składach rad nadzorczych będzie dostępna na stronach spółek oraz KRS” – poinformował jedynie stołeczny ratusz.

Miejskimi szpitalami są, oprócz Szpitala Południowego (w radzie była wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra, a prezesem zarządu burmistrz Ursynowa Robert Kempa):


Szpital Czerniakowski (w radzie nadzorczej również burmistrz Ursynowa),
Szpital Grochowski (w radzie zasiadał m.in. Janusz Pużuk, były dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji na Targówku i mąż warszawskiej radnej Lewicy i wiceministry nauki Karoliny Zioło-Pużuk),
Szpital Praski (w radzie m.in. prezes MPWiK Renata Tomusiak),
Warszawskie Centrum Opieki Medycznej Kopernik (w radzie m.in. radny Śródmieścia Paweł Martofel),
Szpital Wolski (w radzie m.in. wiceburmistrz Woli Adam Hać).

W radach nadzorczych miejskich szpitali są również urzędnicy stołecznego ratusza.

Milionowe zarobki i polityczne powiązania. Burza wokół warszawskiego szpitala

Odwołania w miejskich szpitalach są pokłosiem publikacji portalu Zero.pl, który jako pierwszy opisał sprawę lekarza i byłego radnego KO Dawida Kacprzyka.

Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. W sprawie Szpitala Południowego w poniedziałek wszczęto dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.


Miliony dla lekarza, setki godzin dyżurów. Premier zapowiada reformę ochrony zdrowia

Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Dawid Kacprzyk w zeszły poniedziałek zrezygnował z członkostwa w KO, a w czwartek z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych, które szpital musiał mu oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania. Prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. Nową prezeską zarządu placówki została Aneta Gomółka-Siembora.

Afera w Szpitalu Południowym. Prokuratura bada, co wiedział prezydent Warszawy

Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia.

Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP.


"Państwo nie powinno żałować pieniędzy na pensje dla lekarzy"

W czwartek odbędą się dwie sesje rady Warszawy, na których radni wysłuchają informacji prezydenta miasta w sprawie sytuacji w Szpitalu Południowym.

Kacprzyk, według doniesień medialnych miał w ciągu zaledwie 125 dni wykazać 732 godziny świadczeń, pracując w Szpitalu Bródnowskim. Tylko w marcu miało to być ponad 290 godzin. Radni PiS sejmiku chcą zwołania w tej sprawie nadzwyczajnej sesji.