
Kosiniak-Kamysz: Zełenski zbiera pokłosie swojej decyzji, powinien być na konferencji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Gdańska konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy odbędzie się bez Wołodymyra Zełenskiego, prezydenta tego państwa. Będzie premier. Co to zmienia? Okaże się w czwartek. Czy w atmosferze konfliktu da się robić biznes, podpisywać umowy i planować inwestycje? W Gdańsku będą szefowa Komisji Europejskiej, kanclerz Niemiec, premierzy i ministrowie. Materiał Michała Tracza, reportera „Faktów” TVN.
W Gdańsku trwają ostatnie przygotowania do międzynarodowej konferencji, poświęconej odbudowie Ukrainy, która rozpocznie się w czwartek, 25 czerwca, i potrwa do piątku, 26 czerwca. Organizatorami są rządy Polski i Ukrainy. Ubiegłoroczna edycja odbyła się w Rzymie.
– Biznes z całego świata zjedzie się za chwilę do Gdańska, do Amber Expo – zapowiedział Mateusz Nowaczyk, członek zarządu Międzynarodowych Targów Gdańskich.
Kosiniak-Kamysz: Zełenski powinien być na tej konferencji
Jak wyjaśnił reporter „Faktów”, na konferencję przyjadą przywódcy wielu europejskich krajów. Będą premierzy i ministrowie kilkunastu rządów, kanclerz Niemiec i szefowa Komisji Europejskiej. Ukrainę reprezentować będzie premierka. Prezydent Zełenski nie przyjedzie.
– Powinien być na tej konferencji, bo jest współorganizatorem i współzapraszającym – powiedział wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Zełenski miał przyjechać, ale jak widać na kanwie ostatnich wydarzeń, zmienił zdanie. Rząd mówi, że delegacja z premierem to i tak dobrze.
>>> Order Zełenskiego dotarł do kancelarii prezydenta
Tusk: my swoją robotę wykonamy
– Niezależnie od tego, kto przyjedzie do Gdańska, my swoją robotę wykonamy – zapowiedział komentując premier Donald Tusk.
Paweł Kowal, przewodniczący Rady do spraw Współpracy z Ukrainą, stwierdził, że „to będzie w takim razie podkreślało jeszcze bardziej ten gospodarczy wymiar i taki wykonawczy wymiar konferencji”.
Już teraz szacuje się, że tylko w dwa dni w Gdańsku podpisanych zostanie prawie 200 umów i porozumień. Głównie między polskimi i ukraińskimi firmami. Odbudową Ukrainy zainteresowane są tysiące przedsiębiorstw z całego świata. Konferencja w Gdańsku ma im to ułatwić.
– Ja myślę, że to jest bezwzględnie największe wydarzenie polityczno-biznesowe w Europie w tym roku – dodał poseł Paweł Kowal.
Koszty odbudowy Ukrainy
Tracz wyjaśnił, że szacuje się, iż koszty odbudowy Ukrainy po zakończeniu wojny wyniosą kilkaset miliardów dolarów. Poza symbolami i polityką – mówiąc wprost – na stole są też ogromne pieniądze, z których duża część może trafić do polskich firm. Ważne, by tego nie zaprzepaścić.
>>> 10 lat, dziesiątki miliardów. Tyle ma kosztować odbudowa sektora
– Mamy świetny sektor MŚP (Małych i Średnich Przedsiębiorstw – red.), świetnie zarządzany, bardzo ambitny, z dobrymi produktami i dobrze uplasowany w Ukrainie – powiedział Dariusz Szymczycha, wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.
W Ukrainie już teraz prężnie działa kilkaset polskich firm. Najbardziej zainteresowane inwestowaniem są te z branży budowlanej, energetycznej, w tym OZE i z przemysłu maszynowego.
„Ten potencjał trzeba wykorzystać”
Firma budowlana Piotra Ciarkowskiego już działa w Ukrainie. I chce rozszerzyć działalność.
– Ten potencjał trzeba wykorzystać. Jeśli my, jako Polacy, nie znaleźlibyśmy się jako główny gracz w odbudowie Ukrainy, to byłaby to ogromna porażka – powiedział Piotr Ciarkowski, dyrektor firmy Bikor, wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.
Szymczycha dodaje, że „nie można pozwolić, żeby spory historyczne, teatralne gesty, rozbiły nam przyszłość”.
Czy to dobry moment na odebranie orderu prezydentowi Ukrainy?
Biznes sobie poradzi – słyszymy – byle nie przeszkadzała polityka. Pytanie więc, czy prezydent nie mógł z decyzją o odebraniu Zełenskiemu orderu po prostu poczekać.
>>> Karol Nawrocki: próg bólu został przekroczony, dlatego odebrałem order
– Zawsze można powiedzieć, że jest dobry albo zły moment – powiedział w programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24 Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta. – Ja uważam, że to był dobry moment – dodał.
– Niezależnie od tego, kto nam psuje robotę w tej chwili – w Warszawie i w Kijowie – ta konferencja się tak czy inaczej odbędzie – zapowiedział premier Donald Tusk.
Konferencja w Gdańsku potrwa dwa dni. Weźmie w niej udział ponad cztery tysiące podmiotów z całego świata.
OGLĄDAJ: TVN24
