– Sprawę Szpitala Południowego trzeba wyjaśnić do samego spodu. Ja nie będę wyciągał pochopnych decyzji i ocena wiarygodności wypowiedzi w tych, czy innych audycjach czy kanałach. Sprawa jest zbyt poważna i zarzuty są zbyt poważne – tak Donald Tusk zareagował na szokujący wywiad w Kanale Zero. Były ordynator w Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim ujawnił, że w wyniku niekompetencji radnego-milionera z KO Dawida Kacprzyka, na SORze w Szpitalu Południowym mieli umierać pacjenci.
Premier RP Donald Tusk rozmawia z mediami w siedzibie Stałego Przedstawicielstwa Rzeczypospolitej Polskiej przy UE w Brukseli po zakończeniu posiedzenia Rady Europejskiej. 19 czerwca 2026 r. (fot. Wiktor Dąbkowski / PAP)
– Nie będzie żadnej litości dla tych, którzy złamali przepisy w tej sprawie – zapewnił Tusk. Premier apelował, aby wokół SOR nie prowadzić politycznej gry, gdyż chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo Polaków, kondycję polskich szpitali.
Nie Morawiecki, nie Kaczyński czy redaktor Stanowski i Słowik, czy europoseł Arłukowicz, czy poseł Giertych mają wyjaśniać tę sprawę. To musi wyjaśnić prokuratura
premier Donald Tusk
o aferze w Szpitalu Południowym
Szef rządu wyraził nadzieję, że toczą się przesłuchanie dra Emila Jędrzejewskiego w warszawskiej prokuraturze przyniesie więcej konkretnych informacji.
Artykuł aktualizowany.
Niezaopiekowani pacjenci mieli umierać na SOR
Trwa afera wokół Szpitala Południowego po publikacjach Zero.pl. Patryk Słowik oraz Jakub Styczyński opisali kulisy działania tamtejszego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, którym kierował radny KO-milioner Dawid Kacprzyk. Młody lekarz – bez kierunkowej specjalizacji – odpowiadał za zdrowie i życie osób trafiających do placówki, okazuje się jednak że specjalnymi przywilejami cieszyły się osoby związane z Koalicją Obywatelską. Polityczni baronowie trafiali do saloniku VIP, gdzie – korzystając ze szybkiej ścieżki – mogli wykonać badania poza kolejką.
Szczegóły pracy w Szpitalu Południowym ujawnił we wtorkowej „Godzinie Zero” dr Emil Jędrzejewski.
– Pacjenci przyjęci na SOR umierali niezaopiekowani, pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach i wykonywali im tomografię, żeby coś markować. Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. Każdy przypadek śmierci na SORze powinien być przeanalizowany – ujawnił były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego. To on informował Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach, a kilkanaście tygodni później stracił pracę.
Gość Kanału Zero powiedział o skutkach, jakie w jego ocenie miało zatrudnienie w szpitalu na stanowisku szefa SOR-u młodego lekarza, 28-letniego Dawida Kacprzyka.
– Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania – skwitował. – Procedury były wykonywane w sposób wadliwy – doprecyzował.
Krótko po wywiadzie dr Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział, że zwróci się do prokuratora generalnego „z wnioskiem o pilne podjęcie stosownych czynności wyjaśniających”.