Iga Świątek po ponad trzech tygodniach przerwy od porażki z Martą Kostiuk w Roland Garros wróciła do gry. W środę Polka rozpoczęła pierwszy w tym sezonie turniej na trawie, czyli WTA 500 w Bad Homburg. Zaczęła go od razu od drugiej rundy, bo w pierwszej miała wolny los. Warto wspomnieć, że już dzień wcześniej poznała swoją przeciwniczkę i była nią Emma Navarro (24. WTA), która pokonała Evę Lys 7:6(6), 6:3.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

„Na papierze” Polka była faworytką. Nie można jednak było skreślać Amerykanki, która powoli wraca do formy. Dodatkowo w pamięci wielu kibiców zapewne pozostało ostatnie spotkanie obu pań z października 2025 r., kiedy to właśnie w Pekinie Navarro wygrała ze Świątek 6:4, 4:6, 6:0. Dlatego jasne było, że środowy pojedynek będzie dla naszej rodaczki ważnym sprawdzianem.

Fatalny początek Igi Świątek w Bad Homburg. Błąd za błędem. I ten serwis

I niestety od samego początku nie układał się on po jej myśli. Świątek dała się przełamać już w drugim gemie i to dało jej rywalce prowadzenie 3:0. Potem trzecia rakieta świata odrobiła stratę przełamania, ale radość nie potrwała długo, bo Amerykanka raz jeszcze okazała się lepsza przy serwisie Polki. Wówczas na tablicy wyników ujrzeliśmy rezultat 4:2. Widać było gołym okiem, że nasza rodaczka nie może odnaleźć właściwej formy.

Wciąż jednak nie składała broni. Raz jeszcze udało jej się przełamać przeciwniczkę i doprowadziła do remisu 4:4. Końcówka była bardzo wyrównana, ale w dwunastym gemie Świątek poległa przy swoim podaniu, a to dało Navarro wygraną 7:5. Oznaczało to również spory kłopot dla trzeciej rakiety świata, u której wyraźnie zawodził serwis. Tylko w pierwszym secie popełniła aż sześć podwójnych błędów serwisowych.

Tak zakończył się pierwszy set

Kapitalny powrót Igi Świątek! Od 2:2 do 6:2. Rywalka była bezradna

Początek drugiej partii był nieco bardziej wyrównany, chociaż serwis Świątek nadal nie funkcjonował tak, jak zazwyczaj. Po czterech gemach było 2:2, a w dodatku Navarro również zaczęła się mylić w niektórych momentach. To dawało nadzieję, że nasza rodaczka będzie jeszcze w stanie powalczyć o zwycięstwo, co potwierdziło się również w piątym gemie, bo wtedy przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 3:2.

Z każdą kolejną minutą Polka prezentowała się coraz lepiej. Przede wszystkim poprawiła grę przy własnym podaniu i tym samym zniwelowała największą przewagę Navarro. Od stanu 2:2 cztery kolejne gemy wpadły na konto Świątek i ostatecznie wygrała drugiego seta 6:2. Wszystko miało rozstrzygnąć się w decydującej partii, a to zapowiadała się niezwykle ciekawie, bo choć „na fali” była nasza rodaczka, to rywalka wciąż pozostawała w grze.

Świątek triumfuje w drugim secie

Koniec! Iga Świątek odpada w Bad Homburg. Wimbledon lada moment

Na początku trzeciego seta widać było, że obie tenisistki są zdeterminowane. Niestety w drugim gemie Świątek przegrała przy swoim serwisie i zaczęła od stanu 0:2. Ogromnego pecha Polka miała natomiast chwilę później. W kolejnym gemie miała trzy break pointy i żadnego z nich nie wykorzystała. Dodatkowo Navarro ledwo obroniła jednego z nich, gdy piłka minimalnie przeszła nad taśmą i wróciła na stronę naszej rodaczki.

To pozwoliło jej wyjść na prowadzenie 3:0. W kolejnych minutach Świątek była w stanie wygrywać przy swoim serwisie, ale kluczowe było to, że to Amerykanka miała przewagę przełamania. W pewnym momencie Navarro prowadziła 5:2 i brakowało jej tylko jednego gema, aby zakończyć to spotkanie. Udało jej się go zdobyć dość szybko i wygrała pojedynek wynikiem 7:5, 2:6, 6:3. Tym samym nasza rodaczka odpada z turnieju.

Poważne konsekwencje dla Igi Świątek. To zmienia się po porażce

Porażka Świątek w drugiej rundzie w Bad Homburg oznacza przede wszystkim to, że nie uda się powtórzyć sukcesu z zeszłego roku. Wtedy to Polka dotarła w tym turnieju do finału i zdobyła 325 pkt w rankingu WTA. Teraz udało jej się obronić tylko… jedno „oczko” z zeszłorocznego dorobku. Należy jednak wspomnieć, że czwarta rakieta świata Jessica Pegula traci do naszej rodaczki 528 pkt, dlatego do zmiany w czołówce jeszcze nie dochodzi.