
Debata TVN24+ na 250 rocznicę istnienia USA
Źródło wideo: TVN24+
Źródło zdj. gł.: TVN24
Ludzie, którzy jadą do Polski, wracają i mówią: wow, tam jest po prostu pięknie – powiedział laureat Nagrody Pulitzera dziennikarz Alex Storożyński w debacie TVN24+ „USA-Polska. Historia solidarności”. Były polski ambasador przy NATO i ONZ Bogusław Winid przytoczył z kolei historię polskiego konsulatu w Chicago, który „jest przytłoczony liczbą wniosków o obywatelstwo”.
W Nowym Jorku, z udziałem Fundacji Kościuszkowskiej i TVN, z okazji 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych odbyła się debata „USA-Polska. Historia solidarności”. Poruszono w niej wspólną historię naszych krajów, od bohaterów amerykańskiej wojny o niepodległość, przez kulisy wejścia Polski do NATO, aż po współczesne wyzwania bezpieczeństwa.
Wśród gości byli: były ambasador RP przy NATO i ONZ Bogusław Winid, laureat Nagrody Pulitzera dziennikarz Alex Storożyński oraz korespondent „Faktów” TVN Marcin Wrona. Rozmowę poprowadził Piotr Kraśko. Wśród gości specjalnych znaleźli się Kasia Kieli, President & Managing Director Warner Bros. Discovery Poland, oraz Marek Skulimowski, prezes Fundacji Kościuszkowskiej.
Wśród poruszonych wątków znalazła się zmiana, jaka dokonała się w wizerunku Polski w Stanach Zjednoczonych.
– Ludzie, którzy jadą do Polski, wracają i mówią: wow, tam jest po prostu pięknie – powiedział Storożyński.
– Niektórzy z nich nie chcą wracać do Stanów, chcą zostać w Polsce – stwierdził Wrona.
Storożyński zgodził się z uwagą korespondenta. – Tak właśnie jest. I to prawda. Chodzi o gospodarczy cud. Wiecie, sukces rodzi sukces – ocenił Storożyński. Przypomniał też o emigracji Polaków do Irlandii i Wielkiej Brytanii. – Pół miliona Polaków pojechało pracować do Irlandii, a myślę, że około miliona do Wielkiej Brytanii. A teraz ciągle widzi się w wiadomościach, w różnych kanałach informacyjnych historie typu: wracam i otwieram firmę w Polsce – powiedział.
Były ambasador o powrotach do Polski
Winid zwrócił uwagę na podobne zjawisko w USA. – W Chicago jest konsulat, który jest wręcz przytłoczony liczbą wniosków od osób ubiegających się o polskie obywatelstwo. Dla stosunkowo małego konsulatu z bardzo ograniczonym budżetem to szok. Nagle pojawiają się setki, jeśli nie tysiące wniosków o obywatelstwo polskie. Niektóre z tych formalności są trudniejsze, inne łatwiejsze, ale mimo wszystko jest to nowe zjawisko – ocenił.
Wrona przypomniał wówczas, że aktor Jesse Eisenberg również przyjął polskie obywatelstwo – stało się to w 2025 roku. – Nie żartuję, mówiąc, że niektórzy Amerykanie, gdy odwiedzają Polskę, zostają tam na stałe. Kiedy wracam do mojego rodzinnego miasta, do Krakowa, poznaję coraz więcej Amerykanów, którzy przeprowadzają się tam i zostają na zawsze – zauważył korespondent „Faktów” TVN.
Pełna debata jest dostępna na TVN24+ jako wideo na życzenie:
OGLĄDAJ: Amerykanie z podziwem o Polsce. „Nie żartuję, jak o tym mówię”
