Przedziwny był to mecz. Do przerwy wyrównany, choć przeciętny, w drugiej połowie znacznie ciekawszy, ale też specyficzny. Szwajcarzy szybko objęli prowadzenie, później strzelili drugiego gola i… w pewnym momencie przestali grać.
Kanadyjczycy nie mieli nic do powiedzenia, ale nagle zostali zaproszeni do zabawy.
I trzeba przyznać, że po fantastycznej akcji bramkę kontaktową zdobył Promise David, który wszedł na boisko dosłownie chwilę wcześniej.
Stawka była o tyle wysoka, że wygrany grupy swój mecz w 1/16 finału zagra dopiero w nocy z czwartku na piątek (3 lipca). Z kolei drużyna z drugiego miejsca wyjdzie na boisku już w najbliższą niedzielę.
ZOBACZ WIDEO: Przebudzenie Ronaldo. „Zamknął usta krytykom”
Początkowo jedni i drudzy sprawiali wrażenie, jakby przede wszystkim nie chcieli przegrać. Punkt dawał im spokój i awans do fazy pucharowej. Inna sprawa, że przy remisie to Kanada wychodziła z grupy z pierwszego miejsca.
Tak czy inaczej Szwajcarzy byli blisko objęcia prowadzenia, lecz w doskonałej sytuacji pomylił się Breel Embolo i strzelił prosto w Maxime Crepeau, a dobijający Johan Manzambi został zablokowany. Kanadyjczycy odgryźli się w dalszej fazie, choć bez konkretów. Cyle Larin i Ali Ahmed strzelali za lekko i nie dali rady pokonać Gregora Kobela.
Jednak po przerwie działo się dużo więcej. Szwajcarzy niemal tuż po zmianie stron zdobyli bramkę na 1:0 – po świetnej akcji do siatki trafił Ruben Vargas. Nieco ponad 10 minut później podanie Breela Embolo wykorzystał Johan Manzambi (przy sporym udziale kanadyjskiego bramkarza) i strzelił trzeciego gola w turnieju.
I w pewnym momencie – jak wspomnieliśmy – Szwajcarzy oddali pole. Gospodarze mistrzostw skorzystali z zaproszenia i po pięknej akcji zdobyli bramkę kontaktową. Przyjęcie piłki Nathana Saliby powinno być jutro pokazywane we wszystkich telewizjach świata. Inna sprawa, że na więcej nie było ich stać, choć w końcówce dość mocno przycisnęli i parę razy zrobiło się gorąco.
Szwajcaria – Kanada 2:1 (0:0)
1:0 Ruben Vargas 46′
2:0 Johan Manzambi 57′
2:1 Promise David 76′
Składy:
Szwajcaria: Gregor Kobel – Luca Jaquez (74′ Silvan Widmer), Nico Elvedi, Manuel Akanji, Ricardo Rodriguez – Johan Manzambi (85′ Christian Fassnacht), Remo Freuler, Granit Xhaka, Djibril Sow (74′ Michel Aebischer), Ruben Vargas (80′ Dan Ndoye) – Breel Embolo (85′ Cedric Itten).
Kanada: Maxime Crepeau – Alistair Johnston, Luc de Fougerolles, Derek Cornelius, Richie Laryea (83′ Jacob Shaffelburg) – Tajon Buchanan (74′ Promise David), Mathieu Choiniere (58′ Stephen Eustaquio), Nathan Saliba, Ali Ahmed (58′ Liam Millar) – Jonathan David, Cyle Larin (58′ Tani Oluwaseyi).
Żółte kartki: Xhaka (Szwajcaria) oraz Larin, Millar (Kanada).
Sędzia: Ramon Abatti (Brazylia).