W poniedziałek (22 czerwca) Karol Nawrocki wziął udział w „Poland Future Summit”. — W Polsce i całej Europie nie uda się zbudować silnego, bezpiecznego państwa, państwa, które się rozwija bez przełamania kryzysu demograficznego, jaki dzisiaj dotyka całą Europę, także Polskę — podkreślił prezydent.

Media: Wipler odwiedził prezesa Zondacrypto w Monako. Później poszły przelewy Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Rodzina jest najważniejsza. To jest nasza polska odpowiedź na kryzys demograficzny. I wierzę, że dzięki dzisiejszej dyskusji, temu spotkaniu i temu, co odbędzie się za moment, Polska stanie się centrum refleksji o kryzysie demograficznym w całej Unii Europejskiej — powiedział.

— Musimy stawiać rodzinę i człowieka, godność człowieka i całej rodziny w centrum naszych zagadnień gospodarczych, zagadnień bezpieczeństwa, ale także w kontekście myślenia o demografii i wtedy wierzę, że wszystko będzie dobrze — dodał.

Karol Nawrocki nagle wspomniał o swojej przeszłości. „Miałem 20 lat…”

Następnie Karol Nawrocki stwierdził, że w Europie mamy do czynienia z „kryzysem męskości”. — Mężczyzna jest od tego, żeby rozwiązywać problemy, żeby nie wahać się zakładać rodzinę — powiedział prezydent, po czym podzielił się osobistym doświadczeniem.

— Ja miałem 20 lat, gdy zostałem jednocześnie mężem i ojcem dwuletniego syna. Mieszkałem w pokoju 14 m2, musiałem ciężko pracować, cztery razy w tygodniu trenowałem, byłem w trakcie robienia doktoratu i nie zastanawiałem się, czy rodzina mi się opłaci. Po prostu chciałem mieć żonę i dzieci, uznawałem to za swój obowiązek — podkreślił.

— Kryzys męskości to z całą pewnością coś, co wpływa także na nasze problemy demograficzne. Wierzę, że to z Polski pójdzie taki mocny sygnał, że mężczyźni nie wahają się podejmować wyzwań, także w kwestii zakładania rodziny i budowania nas pod względem demograficznym — dodał.

Awantura o order. Zełenski ujawnia: proponowałem Nawrockiemu spotkanie Premier podał się do dymisji. Polityczne trzęsienie ziemi w Wielkiej Brytanii