I pomyśleć, że kibice zapłacili za bilety kilkaset lub kilka tysięcy dolarów. Straszna była to kopanina. „Mecz” przypominał (niestety) starcie Japonia – Szwecja, gdy remis nie jest najgorszym wynikiem zarówno dla jednej, jak i drugiej drużyny.
Choć z perspektywy ludzi z Europy nie było źle. Jeśli ktoś był śpiący, to nie miał większych problemów, by sobie przysnąć, oglądając popisy reprezentantów Paragwaju i Australii.
Paragwaj musiał wygrać, by wyjść z grupy z drugiego miejsca, ale kompletnie nie miał na to ochoty.
Australia z perspektywy dziewięćdziesięciu minut była nieznacznie lepsza, natomiast nie na tyle, by sięgnąć po pełną pulę.
ZOBACZ WIDEO: Wrócił brazylijski luz? „Oddech ulgi niż entuzjazm”
Pierwsza połowa dla Australii, druga już zdecydowanie bardziej wyrównana. Australijczycy po przerwie mocno spuścili z tonu.
Brakowało konkretów, gra robiła się szarpana, było sporo przerw. Nie było mowy o jakimkolwiek rytmie.
To aż niebywałe, że nie jesteśmy w stanie przypomnieć sobie ani jednej sensownej akcji z tego meczu, której nie byłoby wstyd pokazać w skrócie. Możemy wskazać jakieś próby z dystansu, jeden czy drugi stały fragment gry, ale to nie ma sensu. Tak naprawdę dopiero w końcówce pojawiły się nieco ciekawsze sytuacje.
W 90. minucie Jordan Bos był bliski zdobycia bramki, ale po niezłej (zwłaszcza jak na standardy tego spotkania) akcji strzelił obok słupka. Po drugiej stronie blisko był Mauricio, natomiast skończyło się lekkim uderzeniem w sam środek.
Jest to bardzo mocny kandydat do najgorszego meczu turnieju.
Składy:
Paragwaj: Orlando Gill – Juan Caceres, Gustavo Velazquez, Gustavo Gomez, Omar Alderete (84′ Jose Canale), Alexandro Maidana (46′ Mauricio) – Diego Gomez (90+2′ Damian Bobadilla), Andres Cubas, Matias Galarza (90+2′ Junior Alonso), Julio Enciso – Gabriel Avalos (67′ Alex Arce).
Australia: Patrick Beach – Aziz Behich, Alessandro Circati, Harry Souttar, Lucas Herrington, Jordan Bos – Connor Metcalfe, Aiden O’Neill, Jackson Irvine (84′ Paul Okon-Engstler), Cristian Volpato (58′ Ajdin Hrustić) – Nestory Irankunda (84′ Tete Yengi).
Żółte kartki: Diego Gomez (Paragwaj) oraz Irvine (Australia).
Sędzia: Clement Turpin (Francja).