Trzy najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć:
Stołeczna Operacja Referendalna (SOR) to obywatelska inicjatywa, której celem jest odwołanie w referendum prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i rady miasta. Na jej czele stoi Maciej Wilk, który był związany z Kanałem Zero Działacze przekonują, że chcą odwołania włodarza stolicy w odpowiedzi na nieprawidłowości ujawnione w sprawie Szpitala Południowego Sprawa Szpitala Południowego eskalowała z kontrowersji finansowych do bardzo ciężkich oskarżeń. Dr Emil Jędrzejewski twierdzi, że w placówce dochodziło do błędów medycznych, prowadzących do śmierci pacjentów. Prokuratura prowadzi dwa postępowania Jakie były okoliczności sesji warszawskiej rady miasta?
Na czwartek zwołane zostały dwie sesje rady Warszawy. Najpierw odbyła się sesja absolutoryjna, a po jej zakończeniu — nadzwyczajna. Na obydwu radni wysłuchali informacji prezydenta Warszawy na temat sytuacji w Szpitalu Południowym. Dyskusja na sali była bardzo burzliwa.
Jak zaczęła się afera w Szpitalu Południowym? Sprawa zaczęła się od doniesień o bardzo wysokich zarobkach Dawida Kacprzyka, młodego lekarza i koordynatora SOR Szpitala Południowego oraz o „saloniku VIP” dla polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy byli przyjmowani poza kolejką. Jednak dopiero wywiad dra Emila Jędrzejewskiego, byłego ordynatora oddziału chirurgii w tym szpitalu, którego udzielił Kanałowi Zero, przeniósł sprawę na znacznie poważniejszy poziom: z zarzutów o przywileje do zarzutów o bezpieczeństwo pacjentów. Jego następca na stanowisku ordynatora Piotr Szenk w rozmowie z Onetem podważał te doniesienia. Dwa postępowania w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym prowadzi warszawska prokuratura. Rafał Trzaskowski wyrzuca polityków ze szpitali. W spółkach wciąż ma ich pełno
Jak tłumaczył się Rafał Trzaskowski?
— Dotychczasowy przebieg kontroli potwierdza, że odwołanie dotychczasowego zarządu było w pełni uzasadnione, a zarazem oznacza, że nowy zarząd musi ten stan rzeczy jak najszybciej naprawić — powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, przedstawiając radnym sytuację w Szpitalu Południowym.
Jakie były reakcje na słowa prezydenta Warszawy? Wystąpienie prezydenta Warszawy radni skwitowali ciszą. Głośni jednak byli przedstawiciele nowej inicjatywy Stołecznej Operacji Referendalnej, którzy chcą odwołania prezydenta miasta. Głośno skandowali: referendum, referendum. Umilkli na prośbę prowadzącego obrady wiceprzewodniczącego rady. Czym jest Stołeczna Operacja Referendalna? Stołeczna Operacja Referendalna (SOR) to obywatelska inicjatywa, której celem jest odwołanie w referendum prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i rady miasta. Jaka jest procedura odwołania prezydenta?
Prezydenta miasta można odwołać wyłącznie w drodze referendum lokalnego. Aby zwołać referendum, potrzebne jest poparcie 10 proc. puli wyborców w Warszawie, czyli około 132 tys. podpisów. Zarejestrowany komitet ma 60 dni na ich zebranie. Próg ważności referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tys. osób.
Kto stoi za inicjatywą odwołania Rafała Trzaskowskiego?
Inicjator to prezes Fundacji Polskiego Rozwoju Maciej Wilk, znany także z ruchu „TAK dla CPK”. — Obiecuję państwu, że za kilka tygodni na placach, ulicach i na skwerach Warszawy rozpocznie się zbiórka podpisów — zapowiedział. Maciej Wilk od kwietnia 2024 r. był związany z Kanałem Zero. Krzysztof Stanowski jednak rozwiązał z nim współpracę w czerwcu b.r., nazywając działalność Wilka „quasipolityczną”.
Dlaczego chcą odwołania prezydenta Warszawy? Osoby zaangażowane w akcję przekonują, że chcą odwołania Rafała Trzaskowskiego w odpowiedzi na nieprawidłowości ujawnione w sprawie Szpitala Południowego. Czy to byłoby pierwsze referendum w Warszawie?
W Warszawie odbyło się już referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta. Odbyło się w październiku 2013 r. i dotyczyło odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Główną przyczyną było niezadowolenie części mieszkańców i opozycji z jej decyzji. Inicjatorzy zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci oraz opóźnienia w kluczowych inwestycjach (np. budowie metra i Mostu Północnego). Referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji — do urn poszło jedynie 25,66 proc. uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 proc.
Zobacz także: