Donald Trump zapowiedział, że nałoży 100-proc. cła na towary z państw, które wprowadzą podatek od usług cyfrowych uderzający w amerykańskie firmy. Zastrzegł, że zrobi to niezależnie od wcześniejszych umów handlowych.
Donald Trump zapowiedział 100-proc. cła na towary z krajów, które wprowadzą podatek od usług cyfrowych dla amerykańskich firm technologicznych
Dyskusje o podatku cyfrowym toczą się m.in. w Polsce i kilku państwach Europy, a we Francji rozważa się podniesienie już obowiązującej daniny
Postępowanie USTR ws. rzekomej dyskryminacji firm USA w UE może stać się podstawą nowych ceł, mimo deklaracji limitu 15 proc. w umowie handlowej
„Wiele krajów europejskich dyskutuje o rychłym wprowadzeniu podatku od usług cyfrowych dla amerykańskich firm. Niektóre z tych krajów są bliskie wprowadzenia tego podatku. Niniejszym pragniemy poinformować, że każdy kraj, który nałoży taki podatek, zostanie natychmiast obciążony 100 proc. cłem na wszystkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych Ameryki” – napisał Donald Trump na platformie Truth Social. „To cło zastąpi umowy handlowe zawarte z tym krajem, niezależnie od tego, czy zostały wdrożone, podpisane, czy nie” – dodał.
Podatek cyfrowy a groźba ceł. Kogo dotyczą słowa Trumpa?
Prezydent USA nie wymienił poszczególnych państw, które ma na myśli, jednak dyskusje nad wprowadzeniem podatku, który objąłby wpływy amerykańskich gigantów technologicznych, toczą się w szeregu państw, w tym w Polsce, a według Euronews także Belgii, Czechach, Łotwie, Słowacji, Słowenii i Norwegii. Dyskusje na temat zwiększenia obowiązującej daniny trwają m.in. we Francji.
W Polsce od 2020 r. istnieje 1,5-proc. podatek od usług VOD, który obciąża platformy streamingowe. Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło plany wprowadzenia 3-proc. podatku, który miałby objąć również innych gigantów cyfrowych. Jak dotąd jednak projekt ten nie posunął się naprzód. Negatywnymi konsekwencjami tego ruchu groził m.in. ambasador USA w Polsce Tom Rose.
Według Tax Foundation w ramach UE podatek od usług cyfrowych obowiązuje w siedmiu państwach: Francji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, Danii, Węgrzech i Portugalii. Poza UE takie podatki wprowadziły również Wielka Brytania, Szwajcaria i Turcja. Ich zakres i wysokość znacznie się od siebie różnią.
USTR i umowa handlowa UE–USA: czy grożą nowe cła?
Amerykański urząd przedstawiciela ds. handlu (USTR) prowadzi obecnie postępowanie badające nieuczciwe praktyki handlowe dotyczące rzekomej dyskryminacji amerykańskich firm cyfrowych na rynku UE. To może posłużyć jako podstawa do nałożenia nowych ceł. Mimo to dotychczas przedstawiciele Waszyngtonu zapewniali, że jeśli UE dochowa swojej części umowy handlowej, USA również dochowają swojej części, tj. górnego limitu ceł na towary z UE na poziomie 15 proc.
Rada UE w czwartek formalnie przyjęła przepisy wdrażające umowę handlową z USA.
Obecnie, od czasu unieważnienia większości ceł Trumpa przez Sąd Najwyższy i wprowadzenia przez prezydenta nowych ceł globalnych, bazowy podatek od importu wynosi 10 proc. To ma się jednak zmienić w lipcu, kiedy cła te stracą ważność. Wtedy zastąpić je mają nowe cła wprowadzone na podstawie dochodzeń w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych.
