Cztery największe spółki energetyczne Skarbu Państwa podpisały list intencyjny. Warszawa stawia na gospodarcze zaangażowanie w powojenną rekonstrukcję infrastruktury energetycznej na Ukrainie.

Cztery największe polskie spółki energetyczne kontrolowane przez Skarb Państwa — PGE, Enea, Tauron i Orlen — podpisały wczoraj w Gdańsku list intencyjny o wspólnym zaangażowaniu w odbudowę infrastruktury energetycznej Ukrainy. Ponadto, podpisanie dokumentu zbiegło się z trwającą w tym mieście konferencją odbudowy Ukrainy.

Deklaracja ma charakter wstępny i nie przesądza o konkretnych projektach ani finansowaniu. Natomiast wyznacza kierunek strategiczny: Polska, jako kluczowe zaplecze logistyczne pomocy dla Kijowa od początku inwazji, chce teraz przekuć tę pozycję w trwałą obecność gospodarczą.

– To historyczna szansa gospodarcza dla naszego biznesu, a także kolejny wyraz wsparcia Polski dla Ukrainy — powiedział Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, nadzorujący wszystkie cztery spółki.

Odbudowa Ukrainy

Zakres potencjalnego zaangażowania obejmuje odbudowę i modernizację sieci dystrybucyjnych, transformację systemów wytwarzania energii elektrycznej i ciepła oraz rozwój magazynów energii.

Prezesi wszystkich czterech firm wskazywali na komplementarność kompetencji. PGE jest największym wytwórcą energii w kraju. Enea ma doświadczenie w humanitarnym wsparciu ukraińskich energetyków od 2022 roku. Tauron posiada praktykę w dużych projektach infrastrukturalnych. Natomiast Orlen ma pozycję regionalnego gracza paliwowo-energetycznego.

– Polska może stać się zachodnią bramą dla systemu energetycznego Ukrainy — ocenił Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu.

Dziesiątki miliardów strat

Skala zniszczeń ukraińskiej infrastruktury energetycznej po ponad czterech latach rosyjskich ataków lotniczych i rakietowych jest ogromna.

Według ukraińskich szacunków straty w samym sektorze energetycznym sięgają dziesiątek miliardów dolarów.

Odbudowa tego sektora uchodzi za jeden z najbardziej kapitałochłonnych elementów powojennej rekonstrukcji. Co więcej, przyciąga zainteresowanie firm z całej Europy i Stanów Zjednoczonych.

Na razie bez kwot i harmonogramu

List intencyjny nie zawiera harmonogramu ani kwot. Jego celem, jak wynika z komunikatu, jest wypracowanie wspólnych kierunków działań. Ponadto, przygotuje konsorcjum do uczestnictwa w przetargach i projektach partnerstwa publiczno-prywatnego — już po zakończeniu działań wojennych.

BA/S