Kwalifikacje Formuły 1 do GP Austrii miały jednego faworyta i był nim Mercedes. Chociaż przed weekendem na Red Bull Ringu ostrzono sobie zęby na myśl o rywalizacji niemieckiego zespołu z Ferrari, to jednak poprawki przywiezione przez Włochów nie wpłynęły znacząco na układ w stawce F1. Tak wskazywały przynajmniej treningi, w których prym wiódł Mercedes.

Charakterystyka austriackiego toru promuje bolidy z mocnymi silnikami, a tym samym nie można było skreślać klientów Mercedesa, korzystających z niemieckich jednostek napędowych. Dowiódł tego Lando Norris z McLarena, który długo przewodził stawce w Q1. Ostatecznie wynik aktualnego mistrza świata pobił Andrea Kimi Antonelli, wyprzedzając Brytyjczyka o 0,176 s.

ZOBACZ WIDEO: Wielki powrót Neymara. „Jest ojcem dla tej drużyny”

Na początku Q2 wydawało się, że Ferrari znalazło jednak coś ekstra i dopasowało się do ekstremalnych warunków na Red Bull Ringu. Charles Leclerc zameldował się na czele stawki z czasem 1:07.030, a po chwili dołączył do niego Lewis Hamilton z rezultatem gorszym o ledwie 0,009 s.

Odpowiedź Mercedesa była jednak natychmiastowa – Andrea Kimi Antonelli wrócił na czoło stawki z czasem 1:06.763. Na tym etapie „czasówki” gorąco zrobiło się pod kaskiem George’a Russella, który przyblokował koła i zepsuł jedno z mierzych okrążeń. Przez to Brytyjczyk znalazł się pod presją, bo groziło mu odpadnięcie w Q2. – Po prostu jedź – uspokajał go inżynier wyścigowy.

Ostatecznie Russell uciekł spod topora, bo wywalczył czwarty czas i zameldował się w Q3. Jednak jego strata do Antonellego (+0,216 s) mogła wyglądać niepokojąco z perspektywy garażu Brytyjczyka.

W jeszcze trudniejszym położeniu znalazł się Max Verstappen, który zakończył Q2 z dziesiątym czasem i stratą 0,420 s do lidera. Nie wystawiło to najlepszej oceny poprawkom, jakie Red Bull Racing wprowadził do bolidu podczas GP Austrii. Dość powiedzieć, że Holender wyprzedził jedenastego Pierre’a Gasly’ego o 0,040 s.

Verstappen pokazał na początku Q3, że nigdy nie powinno się go lekceważyć, osiągając świetny czas. Jednak z jego rezultatem rozprawił się duet Mercedesa. Antonelli ustawił się na prowizorycznym pole position z wynikiem 1:06.414, a drugi był Russell ze stratą 0,043 s.

W końcówce Q3 popisali się kierowcy Ferrari. Najpierw Hamilton uzyskał pierwszy czas (1:06.408), a po chwili jego wynik minimalnie poprawił Leclerc. Walkę o pole position przerwał wypadek Verstappena, który przesadził z jazdą na limicie i wypadł z toru. Po przygodzie Holendra najlepszy rezultat ustanowił Russell (1:06.113), ale zwycięstwo Brytyjczyka stanęło pod znakiem zapytania.

Na szybkim „kółku” Russella obowiązywały żółte flagi spowodowane wypadkiem Verstappena, ale sędziowie nie dopatrzyli się przewinienia u Brytyjczyka i ten zachował wygraną w „czasówce”.

F1 – GP Austrii – kwalifikacje – wyniki:

Poz.KierowcaZespółQ3Q2Q1 1. George Russell Mercedes 1:06.113 2. Charles Leclerc Ferrari +0.236 3. Lewis Hamilton Ferrari +0.295 4. Andrea Kimi Antonelli Mercedes +0.301 5. Max Verstappen Red Bull Racing 6. Lando Norris McLaren +0.389 7. Oscar Piastri McLaren +0.398 8. Isack Hadjar Red Bull Racing +0.519 9. Liam Lawson Visa Cash App RB +0.842 10. Arvid Lindblad Visa Cash App RB +0.894 11. Pierre Gasly Alpine 12. Gabriel Bortoleto Audi 13. Oliver Bearman Haas 14. Nico Hulkenberg Audi 15. Esteban Ocon Haas 16. Franco Colapinto Alpine 17. Carlos Sainz Williams 18. Alexander Albon Williams 19. Sergio Perez Cadillac 20. Valtteri Bottas Cadillac 21. Fernando Alonso Aston Martin 22. Lance Stroll Aston Martin