Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze ustalili miejsce pobytu Ukraińca. Działania funkcjonariuszy były związane z otrzymaniem informacji o publicznie kierowanych groźbach pod adresem Karola Nawrockiego, za pomocą internetu. 36-latek rozmawiał za pośrednictwem komunikatora internetowego z osobą o nieustalonej tożsamości. Chodzi o platformę, która łączy ze sobą przypadkowe osoby.
Mężczyzna wspomniał, że „zabija dyktatorów”. Został zatrzymany w piątek 26 czerwca. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze prok. Ewa Antonowicz w rozmowie z WP podkreśliła, że obcokrajowiec „był zaskoczony pojawieniem się policjantów. Dzień później w Prokuraturze Rejonowej odbyły się czynności procesowe z udziałem podejrzanego. Złożył pierwsze wyjaśnienia, a ich treść zostanie zweryfikowana.
Ukrainiec groził prezydentowi, usłyszał zarzuty. Wniosek o tymczasowy areszt i deportacje
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego 36-latek usłyszał zarzuty dotyczące znieważenia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej w związku z kierowaniem gróźb karalnych pozbawienia życia przy użyciu broni palnej. Dodatkowo prokurator zwrócił się do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny z uwagi na obawę ucieczki i matactwa. Posiedzenie w tej sprawie musi odbyć się najpóźniej w ciągu doby, a więc do niedzieli.
Niezależnie od tej decyzji policjanci skierują do Straży Granicznej wniosek o deportowanie Ukraińca z kraju. 36-latkowi grozi do trzech lat więzienia. – Mężczyzna nie ma stałego meldunku, a jego karta pobytu straciła ważność. Został zatrzymany w pracy. Kwestia ustaleń, czy przebywał w Polsce nielegalnie. To wczesny etap dochodzenia – podsumowała prok. Antonowicz. Czytaj też:
Nowe informacje ws. Romanowskiego. Żurek ujawnia, co usłyszał od serbskiej prokurator Czytaj też:
Policja zatrzymała poszukiwanego 49-latka z Mierzawy. Miał zabić teścia