
Uderzenie upałów rozgrzewa Polskę do czerwoności, a klimatyzatory pożerają rekordowe ilości prądu – czy grozi nam blackout? PSE zaskakuje: system trzyma się mocno, rezerwy wystarczają, a stopnie zasilania nie wchodzą w grę. Ale uwaga – przy skrajnych temperaturach rośnie ryzyko lokalnych awarii i przeciążeń.

Zdroje, mgiełki i fontanny – Trójmiasto gotowe na upały
Pomimo utrzymujących się wysokich temperatur, krajowy system elektroenergetyczny pracuje stabilnie – informują Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Operator podkreśla, że wzrost zapotrzebowania na moc i energię elektryczną, napędzany przede wszystkim pracą klimatyzatorów i urządzeń chłodniczych, nie wymaga obecnie podejmowania ponadstandardowych działań. PSE nie planują wprowadzania tzw. stopni zasilania, czyli administracyjnych ograniczeń w poborze mocy.
Aktualne dane o pracy systemu – w tym bieżące zapotrzebowanie i generacja z poszczególnych źródeł – są dostępne w aplikacji Energetyczny Kompas oraz na stronie raporty.pse.pl.
w gorące dni zapotrzebowanie na moc rośnie, zwłaszcza w godzinach południowych i wczesnopopołudniowych, gdy pracuje najwięcej urządzeń chłodniczych;wysoka temperatura i niski poziom wód mogą ograniczać moc bloków wymagających chłodzenia (np. węglowych, gazowych), bo rośnie temperatura wody chłodzącej i obowiązują ostrzejsze normy środowiskowe;fotowoltaika pomaga w południowym szczycie zapotrzebowania dzięki dużemu nasłonecznieniu, choć sprawność paneli spada wraz z temperaturą. Latem bywa też słabszy wiatr, co ogranicza produkcję z farm wiatrowych;w upał maleje zdolność przesyłowa linii (przewody się nagrzewają i ulegają większemu ugięciu), a transformatory i elementy rozdzielni pracują bliżej limitów termicznych. To wymaga ostrożniejszego prowadzenia pracy sieci.
Katalog.trojmiasto.pl –
Najlepsza fotowoltaika w Trójmieście
Czy grozi nam blackout?
Według PSE ryzyko ogólnokrajowego blackoutu jest niskie. Operator utrzymuje odpowiednie rezerwy mocy, dysponuje mechanizmami bilansowania (m.in. importem poprzez połączenia transgraniczne, rezerwami operacyjnymi, rynkiem mocy i redukcją zapotrzebowania w ramach DSR) oraz prowadzi system w standardzie N-1, co ogranicza skutki awarii pojedynczych elementów. Należy jednak pamiętać, że w czasie upałów rośnie ryzyko lokalnych przerw w dostawach prądu po stronie sieci dystrybucyjnych – np. z powodu przeciążeń, awarii transformatorów czy gwałtownych zjawisk pogodowych. W skrajnych warunkach i przy długotrwałej fali upałów możliwe byłoby wprowadzenie ograniczeń w poborze mocy dla największych odbiorców, ale obecnie PSE nie przewidują takiej potrzeby.