Karol Nawrocki

Pomaska: największym przegranym jest prezydent Zełenski, ale i prezydent Nawrocki

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Polak

Korona panu prezydentowi z głowy by nie spadła, gdyby poczekał jeszcze kilka dni ze swoją decyzją o odebraniu orderu Wołodymyrowi Zełenskiemu – komentował w „Kawie na ławę” w TVN24 europoseł PSL Krzysztof Hetman. Posłanka KO Agnieszka Pomaska stwierdziła, że zarówno Karol Nawrocki, jak i jego otoczenie z Pałacu Prezydenckiego „robiło wszystko, żeby storpedować konferencję w Gdańsku”. Decyzji prezydenta bronił między innymi Jakub Banaszek z jego kancelarii.

Napięcia w relacjach między Kijowem i Warszawą zapoczątkowała decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki pozbawił Zełenskiego Orderu Orła Białego. Zełenski order odesłał.

W związku z tymi wydarzeniami pod znakiem zapytania stanął przyjazd Zełenskiego na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Ostatecznie na czele ukraińskiej delegacji stanęła premier Julia Swyrydenko.

Pomaska o „największym przegranym”

Posłanka KO Agnieszka Pomaska stwierdziła, że prezydent oraz jego zaplecze polityczne w Pałacu Prezydenckim „robiło wszystko, żeby storpedować konferencję w Gdańsku, aby ośmieszyć Polskę”. – To nie chodzi o premiera, o polskich ministrów, tylko oni robili wszystko, żeby ośmieszyć Polskę, nasz kraj – oceniła.

– Myślę, że najbardziej stratny, największym przegranym jest prezydent Zełenski, ale i prezydent Nawrocki, który ośmieszył się tym torpedowaniem imprezy w Gdańsku – powiedziała Pomaska.

Mueller: Zełenski musiał wiedzieć, jakie będą konsekwencje

Europoseł PiS Piotr Mueller był z kolei pytany, czy w jego opinii nie było warto poczekać z decyzją o odebraniu prezydentowi Ukrainy orderu. – Akurat miałem możliwość uczestniczenia wielokrotnie w spotkaniach z prezydentem Zełenskim w czasie, gdy byliśmy w rządzie i on wielokrotnie słyszał, jak ważna kwestia pamięci o zbrodni wołyńskiej jest dla Polaków – zaznaczył.

– Miał niezwykle wiele razy powtarzane to i miał tego pełną świadomość. W związku z tym, jeżeli podjął taką decyzję, jaką podjął, w sprawie uczczenia tak naprawdę morderców z UPA poprzez nazwanie jednostki wojskowej, musiał wiedzieć, jakie będą konsekwencje – stwierdził.

Mueller dodał też, że gdyby Zełenski podjął taką decyzję kilka lat temu „to jeszcze może by mu wierzył, że nie wiedział”.

Mueller: Zełenski musiał wiedzieć, jakie będą konsekwencje

Źródło: TVN24

Hetman: korona panu prezydentowi z głowy by nie spadła

– Nie mam najmniejszych wątpliwości, że korona panu prezydentowi z głowy by nie spadła, gdyby poczekał jeszcze kilka dni ze swoją decyzją, bo czekał, jak rozumiem, także na jakiś ruch ze strony ukraińskiej – powiedział z kolei europoseł PSL Krzysztof Hetman.

Zdaniem polityka wówczas byłaby możliwa odpowiedź na pytanie, czy Zełenski przyjechałby na konferencję w Gdańsku, czy nie. – Gdyby przyjechał na tę konferencję, zanim prezydent odebrał mu ten order, może by padły tam – a jestem przekonany, że padłyby – słowa na temat UPA, na temat tego, co się wydarzyło, na temat Wołynia – powiedział.

Hetman zastanawiał się, dlaczego dotychczas prezydent nie ujawnił stanowiska Kapituły Orderu Orła Białego. – Tak jak prezydent Zełenski wszystkie decyzje podejmuje ze względu na politykę wewnętrzną, krajową, tak samo uczynił prezydent Nawrocki – ocenił.

Hetman: korona panu prezydentowi z głowy by nie spadła, gdyby poczekał jeszcze kilka dni

Źródło: TVN24

Banaszek: Nawrocki dał czas stronie ukraińskiej

Do wypowiedzi Hetmana odniósł się Jakub Banaszek z prezydenckiej kancelarii, prezydent Chełma. – Przede wszystkim jest to zarzut nietrafiony. Pan prezydent Nawrocki przez te dwa tygodnie dał czas stronie ukraińskiej na podjęcie reakcji, szczególnie że rozmowy były prowadzone. Być może przyjdzie czas, żeby opowiedzieć o nich szerzej – powiedział.

– Decyzja prezydenta Nawrockiego to przede wszystkim pokazanie stop upamiętnianiu bohaterów z UPA. (…) Od początku, także podczas spotkania prezydenta Nawrockiego z prezydentem Zełenskim, było mówione, że dla Polaków temat ludobójstwa wołyńskiego jest tak bardzo ważny, że jakiekolwiek naruszanie tej świętości spotka się z ostrą reakcją. I tak też się stało – mówił.

Banaszek: Nawrocki przez te dwa tygodnie dał czas stronie ukraińskiej na podjęcie reakcji

Źródło: TVN24

Biedroń: przekroczyliśmy tę czerwoną linię

– Uważam, że my już przekroczyliśmy tę czerwoną linię, jeśli chodzi o cały kontekst i zrozumienie, o co tak naprawdę ta gra się toczy. Gra toczy się o naszą przyszłość. O to, czy Polska będzie krajem bezpiecznym, czy będziemy mieli relacje z naszym sąsiadem – skwitował europoseł Lewicy Robert Biedroń.

Na wtrącenie, że w przypadku budowania przez Ukrainę teraźniejszości na resentymentach wokół UPA, Polska ma prawo zwracać uwagę, Biedroń ocenił, że „pytaniem jest: za pomocą jakich narzędzi”. – Czy robimy to za pomocą kija bejsbolowego, czy za pomocą czegoś, co jest sprawdzone przynajmniej od II wojny światowej na naszym kontynencie, czyli za pomocą dyplomacji – odparł.

Potwierdził przy tym, że nazwanie jednostki wojskowej imieniem „Bohaterów UPA” było przekroczeniem wspomnianej „czerwonej linii”.

Biedroń: uważam, że my już przekroczyliśmy tę czerwoną linię

Źródło: TVN24

Pejo: absolutnie nie stało się nic

Bartłomiej Pejo z Konfederacji ocenił, że w kontekście konferencji w Gdańsku „absolutnie nie stało się nic, jeśli chodzi o nasze polskie interesy i polskich przedsiębiorców”.

Pytany, czy prezydent powinien później odebrać order Zełenskiemu, zaprzeczył. – Sama obecność Zełenskiego niczego by tutaj nie zmieniła – stwierdził.

OGLĄDAJ: „Nikogo nie interesuje teatr polityczny. Ludzie chcą informacji, czy pacjenci byli bezpieczni”

28 1045 kawa cl-0007