Skrzyżowanie dróg startowych na Lotnisku Chopina

Rzecznik Lotniska Chopina o uszkodzeniu pasa startowego

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Lotnisko Chopina

Zakończyła się naprawa jednego z pasów startowych na Lotnisku Chopina w Warszawie. W niedzielę pojawiły się na nim pęknięcia, co wymusiło jego zamknięcie. Skutkowało to opóźnieniami niektórych lotów.

– Operacje odbywają się bez zakłóceń. Działają już obie drogi startowe. Po nocnej naprawie udało się wznowić ruch. Działamy normalnie – poinformował w poniedziałek rano Piotr Rudzki, rzecznik Polskich Portów Lotniczych.

Dzień wcześniej na jednej z dróg startowych pracownicy portu lotniczego wykryli drobne pęknięcia.

– Pogoda na pewno się przysłużyła temu pęknięciu. Trzeba mieć jednak świadomość, że tego typu zdarzenia pojawiają się w ciągu roku. To nie jest nic nadzwyczajnego. Mamy długi, kilkukilometrowy pas betonu i pojawiają się ruchy skorupy ziemskiej, może dochodzić do takich zdarzeń – tłumaczył Rudzki w rozmowie z TVN24.

Uszkodzony pas

W niedzielę po południu rzecznik Polskich Portów Lotniczych poinformował, że konieczne było zamknięcie jednego z dwóch pasów startowych. – Ze względu na bezpieczeństwo nie możemy dopuścić do takiej sytuacji, droga musi być równa i gładka – wyjaśnił.

Prace naprawcze ruszyły w nocy z niedzieli na poniedziałek. – Czekamy aż temperatury spadną, bo masa do uszczelnienia pęknieć musi zastygnąć – mówił w niedzielę rzecznik w rozmowie z tvn24.pl. Jak dodał, przez upały służby lotniskowe musiały polewać jeden z pasów wodą, by go schłodzić.

Ostrzeżenie dla pasażerów

Gdy uszkodzony pas został zamknięty, w użyciu pozostawał tylko drugi. Mogły się pojawić opóźnienia lotów, choć – jak mówił Piotr Rudzki – nie powinny być duże, bo „cały czas jest druga droga startowa”.

OGLĄDAJ: TVN24

pc