Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

Czy Niemcy mogli być uważani za faworytów mundialu? Po ich pierwszym meczu i zwycięstwie aż 7:1 z Curacao, większość kibiców mogła tak stwierdzić. Później jednak wiele się zmieniło.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

W drugim spotkaniu gracze Juliana Nagelsmanna nie uniknęli już problemów, ale wygrali z Wybrzeżem Kości Słoniowej 2:1, by na koniec fazy grupowej sensacyjnie przegrać z Ekwadorem (1:2). Przed meczem 1/16 finału w kontekście Niemców pojawiło się więc sporo wątpliwości.

Trudno było jednak nie uznać ich za faworytów meczu z Paragwajem. Nawet jeśli ta reprezentacja potrafiła ograć faworyzowanych Turków 1:0, to było jasne, że jakikolwiek inny wynik niż pewna wygrana Niemców, będzie olbrzymim zaskoczeniem.

Początek meczu był jednak dla Niemców niezwykle trudny i szybko stało się jasne, dlaczego Paragwaj nie stracił bramek w meczach z Turcją i Australią. Spisywana na stratę reprezentacja skupiała się na defensywie, podwajała, a czasem nawet potrajała krycie, a gracze Nagelsmanna mieli z tym wyraźny problem. Wystarczy wspomnieć, że nie oglądaliśmy ich ani jednego celnego strzału… w przeciwieństwie do Paragwaju!

A pod koniec pierwszej połowy to już była absolutna sensacja! Miguel Almiron zakręcił rywalami na prawym skrzydle, Matias Galarza idealnie dośrodkował, a Manuela Neuera z bliska pokonał Julio Enciso!

Niemcy nie znaleźli sposobu na odpowiedź przed przerwą, a to sprawiało, że po niej po prostu musiało być ciekawie!

Wielki problem Niemców, nie do wiary! Tak zareagowali

Trener Niemców po prostu nie mógł być zadowolony z gry drużyny i już po przerwie zdecydował się na zmianę, a Felixa Nmechę na murawie zastąpił Leon Goretzka. A niedługo później faworyci w końcu dopięli swego — oddali celny strzał i od razu wyrównali! Świetnie dośrodkowywał Florian Wirtz, piłkę idealnie w powietrzu strącił Kai Havertz i mieliśmy remis!

To wciąż było jednak mało i niedługo później boisko opuścił bohater fazy grupowej, Deniz Undav, który tym razem był jednak bezproduktywny i właśnie dlatego zmienił go Jamal Musiala.

A w 78. minucie Niemcy mogli już prowadzić! Znów dośrodkowywał Wirtz, znów strzelał Havertz, ale tym razem Orlando Gill w świetnym stylu uratował swoją drużynę.

Czas mijał, a kibice zastanawiali się, czy Niemcy zdołają strzelić jeszcze jedną bramkę, czy jednak będziemy świadkami nieoczekiwanej dogrywki. A faworyci nie zdołali stworzyć już żadnej dogodnej okazji i czekało nas dodatkowe 30 minut gry!

Dogrywka w meczu Niemców! To nie było wszystko

Wydawało się, że Niemcy mogą sobie jeszcze pozwolić na dogrywkę, ale za wszelką cenę będą chcieli uniknąć loterii, czyli serii rzutów karnych. To zapowiadało ich ofensywny napór od początku dogrywki. I tak faktycznie było! Już na samym początku strzelali Nick Woltemade i Joshua Kimmich, ale obie te próby zostały zablokowane.

Niemcy naciskali jednak coraz mocniej i w końcu trafili do siatki! Z rzutu rożnego dośrodkowywał Nathaniel Brown, kapitalnie w polu karnym zachował się Jonathan Tah, ale okazało się, że w tej akcji golkiper rywali był faulowany i w pierwszej połowie dogrywki bramki nie padły!

A w jej drugiej połowie niewiele się zmieniało. Niemcy bili głową w mur, ponadto spotkanie mocno się zaostrzyło i oglądaliśmy kolejne brutalne faule. W 119. minucie znów kapitalnie dośrodkowywał Brown, tym razem strzelał Waldemar Anton, ale i wówczas Orlando Gill spisał się kapitalnie. To oznaczało, że zwycięzcę tego meczu musiały wyłonić jedenastki!

A te zaczęły się od kapitalnej obrony Orlando Gilla po strzale Kaia Havertza! Paragwajczycy natomiast wykonywali kolejne rzuty karne wręcz perfekcyjnie i wydawało się, że pewnie awansuą! A potem do gry włączył się jeszcze Manuel Neuer, który obronił dwie jedenastki!

Bohater tego meczu może być jednak tylko jeden, bowiem Gill obronił także próbę Nicka Woltemade i Jonathana Taha już w szóstej serii i zapewnił swojej reprezentacji wymarzony awans!

Paragwajczycy w 1/8 finału zagrają z Francją lub Szwecją 4 lipca o godz. 23.00 w Philadelphii.