
Zbliżający się Open’er Festival to tradycyjnie najgorętszy moment na trójmiejskim rynku najmu krótkoterminowego. Zgromadzone przez nas dane z ogłoszeń: Trojmiasto.pl, Airbnb, OLX oraz Booking.com pokazują, jak elastycznie lokalni przedsiębiorcy reagują na skokowy wzrost popytu, windując ceny do poziomów niespotykanych w innych miesiącach roku. Analiza ofert w mikrorejonach Gdyni i Kosakowa udowadnia jednak, że wysoka stawka za weekend nie zawsze gwarantuje hotelowy standard, a rzekome okazje cenowe na obrzeżach aglomeracji mogą generować potężne koszty logistyczne, bo pod szyldem „blisko festiwalu” kryją się pułapki, za które możemy słono zapłacić w dojazdach.
Więcej w serwisie Ogłoszenia
(75)
Standard z blokowiska, ceny z Riwiery. Brutalna rzeczywistość festiwalowych noclegów
zawsze biorę pole namiotowe
16%
wynajmuję mieszkanie/pokój w okolicy
25%
dojeżdżam z dalszej miejscowości
13%
wracam do domu po każdym dniu i nie zostaję w mieście koncertu
46%
Nadciąga moment wyczekiwany przez ludzi zarabiających na nieruchomościach. Ceny noclegów w Gdyni w dniach 1-4 lipca wzrosły, bo w tych dniach przypada festiwal Open’er. Warto już na początku spojrzeć trzeźwym okiem na to, co kryje się za tymi cenami.
Większość ofert w okolicach Oksywia i Kosakowa to zwyczajne mieszkania: kawalerki, standardowe apartamenty z jedną lub dwiema sypialniami i łazienką, bez żadnych szczególnych udogodnień poza parkingiem, który i tak jest eksponowany jako „atut„. Sam festiwal odbywa się na terenie Lotniska Gdynia-Kosakowo, a oferty z Oksywia i Pogórza leżą dosłownie po drugiej stronie płotu. Pieszo to jakieś 10-15 minut spaceru, rowerem – 5 minut.
Nie ma co ukrywać, w ciągu zaledwie czterech dni festiwalu gospodarze są w stanie zarobić tyle, ile normalnie zgarniają za cały miesiąc tradycyjnego najmu. To czysty zysk, szczególnie w rejonach takich jak Oksywie czy Kosakowo, które na co dzień przecież nie są żadną mieszkaniową mekką, a w pozostałe miesiące roku nikt o takich stawkach nawet tam nie marzy. W normalnych warunkach za kwotę, którą festiwalowicze zostawiają tu za jeden przedłużony weekend, można by bez problemu wynająć to samo mieszkanie na pełne trzydzieści dni.
Katalog.trojmiasto.pl –
Zarządzanie najmem krótkoterminowym
Jednak brutalna maksyma kapitalizmu mówi jasno: coś jest warte dokładnie tyle, ile ktoś jest w stanie za to zapłacić. Skoro bilety na Open’era co roku wyprzedają się świetnie, to odwieczne prawo popytu i podaży pozwala lokalsom bez skrupułów zwiększać objętość swoich portfeli.
Pułapka „ceny za dobę”. Ile naprawdę kosztuje nocleg na Open’era z ogłoszeń Trojmiasto.pl?
Opener Festival to jeden z największych festiwali muzycznych w Polsce, ale dla tych, którzy zostawili rezerwację noclegu na ostatnią chwilę, stał się również testem odporności portfela. Na naszym portalu ogłoszeniowym Trojmiasto.pl obraz rynku wygląda nie aż tak źle dla portfela openerowicza. Stawki kuszą na pierwszy rzut oka: 130, 150, 220, 280 zł wydają się przystępne.
Problem pojawia się w momencie, gdy przemnożymy te liczby przez cztery doby festiwalu. Najtańsze mieszkania zamykają się wtedy w przedziale 520-1120 zł, co brzmi rozsądnie, jednak część ogłoszeń podaje cenę za osobę, nie za lokal, i przy dwóch czy trzech osobach całkowity koszt błyskawicznie przekracza 2000-3000 zł.
Więcej w serwisie Ogłoszenia
(18)
Kosakowo, Oksywie i Rewa w natarciu. Gdzie na Airbnb zostawisz najwięcej gotówki?
Ceny na platformie Airbnb kształtują się w widełkach od 275 zł za skromny pokój na obrzeżach po ponad 5606 zł za podrasowany apartament w centrum Gdyni i trudno oprzeć się wrażeniu, że część gospodarzy traktuje ten tydzień jako okazję do solidnego zarobku. Obecnie można jeszcze złapać zniżki sięgające kilkuset złotych przy niektórych ofertach, ale to raczej chwyt marketingowy niż dowód na umiarkowanie cenowe.
Mapy Airbnb jednoznacznie pokazuje, że oferty skupiają się w trzech mikrorejonach. Pierwszy to okolice Pogórza i Kosakowa – przy lotnisku Gdynia-Kosakowo Airport widać zagęszczenie ofert w przedziale 2890-3491 zł, co geograficznie oznacza lokale oddalone od centrum Gdyni o kilka kilometrów, ale blisko głównej arterii wylotowej. Drugi rejon to Stare Obłuże i okolice ulicy Bosmańskiej, tu ceny wynoszą 2641-3327 zł, a lokale leżą między zielenią a plażą na Oksywiu, która wyraźnie widnieje na mapie jako pobliski punkt orientacyjny.
Jaka pogoda będzie na Opener?
Jaka pogoda będzie na Opener?
Trzeci klaster to bezpośrednie sąsiedztwo plaży na Oksywiu. Kolejny ciekawy wymiar festiwalowego rynku noclegowego to oferty w Mechelinkach, Pierwoszynie, Mostach i Rewie, czyli miejscowościach leżących od północnej strony lotniska Kosakowo. Tu ceny są nieco łagodniejsze, ale nie aż tak od 1233 do 4647 zł.

Pułapka „blisko festiwalu”. Rozpiętość cenowa kusi, ale uważaj na lokalizację
Ogłoszenia na OLX rysują najbardziej zróżnicowany obraz rynku festiwalowego, a rozpiętość cenowa jest tu wręcz spektakularna, od 60 zł za dobę za pokój w Karwinach po 1500 zł za dobę za willę z jacuzzi i sauną w Pogórzu. Przy czterech dobach festiwalu większość przyzwoitych mieszkań w przedziale 250-420 zł za dobę zamienia się w wydatek 1000-1680 zł za pobyt, co brzmi rozsądnie – o ile pamiętamy, że część tych lokali leży w Rumi czy Karwinach, czyli miejscowościach oddalonych od lotniska Kosakowo o kilka do kilkunastu kilometrów.
Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę frazę „Opener nocleg”, żeby trafić na ogłoszenia, które geograficznie mają z festiwalem tyle wspólnego co Sopot z Kosakowem, a mimo to sprzedawane są jako „blisko”. Ogłoszeniodawca np. z Rumi oferujący kawalerkę za np. 2 tys. zł za cały pobyt liczy najwyraźniej na to, że festiwalowicz nie sprawdzi odległości. Przed rezerwacją warto więc bezwzględnie zweryfikować dokładny adres na mapie, bo słowo „Opener” w tytule ogłoszenia to jeszcze nie gwarancja, że rano do sceny głównej dotrze się pieszo, a nie taksówką za kolejne ponad 100 zł.
Festiwalowy podział na Booking.com. Bliskość kosztuje fortunę, ale zaoszczędzisz na taksówce
Odległość i cena rzeczywiście korelują – im bliżej sceny, tym drożej, a im dalej w stronę Redy czy Rumi, tym taniej. Oferta noclegu na Booking.com obejmująca północną część Trójmiasta i okolic jest bogata, ale dopóki nie uświadomimy sobie, że taksówka np. z Połchowa o trzeciej w nocy to już osobna pozycja w festiwalowym budżecie. Z doświadczenia z poprzednich edycji festiwalu wiemy, że nocny kurs z ościennych gmin w strefie taxi potrafi zamknąć się w kwocie 120-200 zł w jedną stronę i to przy dużym szczęściu.

Oferty ze strony położone najbliżej Kosakowa kosztują 3965-7241 zł, jednak obiekty oddalone o 5-10 kilometrów mieszczą się w przedziale 1338-5039 zł, a więc taniej niż noclegi „przy płocie”. Bliskość festiwalu premiuje cenowo jedynie segment premium – apartamenty z tarasem widokowym w Mechelinkach sięgają ok. 7000 zł – natomiast zwykłe mieszkania w okolicy Kosakowa wcale nie są tańsze od tych w centrum Gdyni.