Praca podczas upałów. Tak łódzcy pracodawcy chronią zatrudnionych - Zdjęcie główne

Autor: Canva | Opis: Upał szczególnie dokucza osobom wykonującym pracę na zewnątrz, np. na budowie czy przy remoncie drogi.

„Tam, gdzie jest to możliwe, korzystamy z pracy zdalnej”

W Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w pierwszej kolejności wykorzystywane są te stanowiska pracy, które znajdują się w pomieszczeniach wyposażonych w klimatyzację i urządzenia wentylacyjne. 

– Pracownicy mają też stały dostęp do dystrybutorów ze schłodzoną wodą. Tam, gdzie jest to możliwe, korzystamy z pracy zdalnej. Pracownicy mają możliwość rozpoczęcia pracy między godz. 6.15 a 8 i zakończenia jej po przepracowaniu 8 godzin, co pozwala ograniczyć wykonywanie obowiązków w czasie największego upału

– mówi Monika Kiełczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w woj. łódzkim.

– W przypadku wyjątkowo wysokich temperatur dyrektor oddziału może podjąć decyzję o skróceniu dobowej normy czasu pracy. Ciągłość obsługi klientów zostaje przy tym utrzymana.

„Dajemy dużą swobodę naszym pracowniczkom i pracownikom”

Upał nie wstrzymuje też funkcjonowania Urzędu Miasta Łodzi.

– Dajemy dużą swobodę naszym pracowniczkom i pracownikom, mogą wychodzić dużo wcześniej, najważniejsze, żeby po prostu wykonali swoją pracę. Jeśli ktokolwiek czuje się źle bądź niekomfortowo, powinien stawiać swoje zdrowie, bezpieczeństwo na pierwszym miejscu 

– przekonuje Adam Pustelnik, wiceprezydent Łodzi.

W ramach zapewnienia właściwych warunków pracy urzędnicy mają również nieograniczony dostęp do wody.

Dodatkowe przerwy na odpoczynek w zacienionym miejscu

Zdrowia pracowników ponad sprawną realizację inwestycji nie stawiają firmy budowlane, które prowadzą prace w Łodzi.

– Ich zdrowie i bezpieczeństwo było i jest naszym priorytetem, dlatego podczas upału zwracamy szczególną uwagę na warunki pracy na naszych budowach. Wprowadzamy szereg działań z tym związanych – począwszy od podstawowych, takich jak zapewnienie każdemu z pracowników nieograniczonego dostępu do wody pitnej, aż po działania dotyczące organizacji całej budowy. Tam, gdzie to możliwe, rozpoczynamy roboty już o godz. 5, aby maksymalnie skrócić czas pracy w godzinach z najwyższymi temperaturami

– przekazuje Michał Popowicz, kierownik kontraktu w Budimex SA.

Pracownicy Budimeksu mają też dodatkowe przerwy przeznaczone na odpoczynek w zacienionym lub klimatyzowanym miejscu. 

– Tam, gdzie technologia prac nie pozwala na ich przerywanie, np. podczas układania warstw bitumicznych, zwiększyliśmy liczebność zespołu roboczego, dzięki czemu w każdej chwili część pracowników może skorzystać z dodatkowej lub wydłużonej przerwy

– dodaje Michał Popowicz.

Karolina Brózda

Pisaniem zajmuję się zawodowo od wielu lat. Lubię słuchać ciekawych historii o ciekawych osobach, w kręgu moich zainteresowań są też zagadnienia kryminalne i sądowe. Nie unikam tzw. ludzkich spraw, więc jeśli widzisz gdzieś nierówny chodnik lub denerwuje cię brak miejsc parkingowych na osiedlu – śmiało dawaj znać.