W książce pt. „Skąd się wziął Karol Nawrocki?” (wydawnictwo Biały Kruk), będącej tzw. wywiadem-rzeką, prezydent ujawnił, iż podczas kampanii prezydenckiej – przed wyborami w 2025 r. – miał zostać otruty. O szczegółach opowiedział Andrzejowi Nowakowi.
Do zdarzenia dojść miało w połowie maja ubiegłego roku – podczas spotkania z wyborcami w Ząbkowicach i Dzierżoniowie (na Dolnym Śląsku). „Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie – jakbym dostał konkretny cios w szczękę. Jakby nagle ktoś wyłączył mi organizm. (…) Dostałem wodę, wypiłem ją (…), czułem, że po prostu zjeżdżam, film mi się urywa” – zrelacjonował autorowi książki. Później kandydat na najwyższy urząd państwowy miał m.in. „kompulsywnie wymiotować”, o czym po fakcie dowiedział się od swoich bliskich współpracowników.
We wtorek (30 czerwca), podczas konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, rzecznik prasowy rządu został poproszony o odniesienie się do sprawy. Zaniepokoiła ona opinię publiczną.
Karol Nawrocki został otruty? Adam Szłapka zabrał głos
– Nikt wcześniej nie zgłaszał tego organom ścigania. Bardzo dziwna sytuacja, zaskakująca. Jeżeli faktycznie doszło do nieprawidłowości, to oczywiście organy ścigania powinny się tym zająć. Natomiast ktoś dbał o bezpieczeństwo pana prezydenta – powiedział Adam Szłapka.
I kontynuował: – Dobrze, że teraz już profesjonaliści – służby ze Służby Ochrony Państwa – zajmują się bezpieczeństwem pana prezydenta, a nie jego współpracownicy z Prawa i Sprawiedliwości. Biuro prawne w Kancelarii Prezydenta będzie w takich sytuacjach reagować szybciej, niż jego współpracownicy z PiS – skwitował polityk Koalicji Obywatelskiej.
Czytaj też:
Próba otrucia Nawrockiego? Wiceszef MSWiA mówi o „poważnym zdarzeniu” Czytaj też:
Próba otrucia Karola Nawrockiego? Jest ruch prokuratury