
Skiba: nie widziałem żadnych portretów dygnitarzy państwowych
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
W pokoju prokurator Małgorzaty Szeroczyńskiej nie widziałem żadnych portretów dygnitarzy państwowych – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba. Komentował zarzuty o polityczność decyzji o umorzeniu śledztwa w sprawie „dwóch wież”. Powiedział też, jakie „bożki” znajdują się w gabinetach prokuratorów.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące „dwóch wież” w związku ze stwierdzeniem braku znamion czynu zabronionego. Sprawa ta wyszła na jaw w 2019 roku i związana jest z niedoszłymi planami wybudowania dwóch wieżowców na działce w Warszawie, należącej do powiązanej z PiS-em spółki Srebrna. Austriacki biznesmen Gerald Birgfellner uważa, że Jarosław Kaczyński oszukał go podczas przygotowywania tej inwestycji.
Początkowo śledztwo prowadziła prokurator Ewa Wrzosek, delegowana wówczas do warszawskiej prokuratury okręgowej. W sierpniu 2025 roku podano, że została delegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości. Prowadzenie śledztwa przejęła prokurator Małgorzata Szeroczyńska, zastępczyni Prokuratora Okręgowego w Warszawie.
Pełnomocnik Birgfellnera, Roman Giertych sugerował, że miało to związek ze śmiercią współpracownicy Kaczyńskiego, Barbary Skrzypek. Zeznawała ona w charakterze świadka w śledztwie w sprawie spółki Srebrna i „dwóch wież”. Jak odpowiedziała Giertychowi prokuratura, Wrzosek „nie wyraziła zgody na przedłużenie delegacji i na prowadzenie sprawy w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie”.
Pragniemy zdementować podnoszone kwestie związane ze zmianą referenta sprawy. Prok. Ewa Wrzosek nie wyraziła zgody na przedłużenie delegacji i na prowadzenie sprawy w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.
— Prokuratura Okręgowa w Warszawie (@Prok_Okreg_Wawa) June 30, 2026
Zarzuty o upolitycznienie pojawiły się jednak z obu stron.
Poseł PiS o gabinecie Szeroczyńskiej: ma wywieszone gadżety
Poseł PiS Janusz Cieszyński w Sejmie przekonywał dziennikarzy, że afera dotycząca budowy „dwóch wież” została „wymyślona” przez Giertycha. Mówił też o Szeroczyńskiej.
– To jest pani, która w swoim gabinecie, gdzie są prowadzone czynności prokuratorskie, gdzie powinna być gwarancja niezależności, ma wywieszone gadżety z logotypem swojego upolitycznionego Stowarzyszenia Lex Super Omnia – powiedział. Stowarzyszenie prokuratorskie zostało założone w 2017 roku. Jego członkowie protestowali przeciwko zmianom wprowadzonym przez PiS w wymiarze sprawiedliwości.
– Nawet takie osoby nie będą chciały swoim nazwiskiem podpisywać się pod sprawami, które są zupełnie oczywiste – skomentował Cieszyński.

Janusz Cieszyński: aferę dwóch wież wymyślił Giertych
Źródło: TVN24
Prokurator: nie widziałem portretów, ale są statuetki
Z kolei na briefingu prasowym rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Piotr Skiba był pytany o zarzuty Romana Giertycha w sprawie politycznego podłoża decyzji. Giertych – wraz z drugim pełnomocnikiem, mecenasem Jackiem Dubois – zapowiedzieli złożenie zażalenia.
– W pokoju pani prokurator [Małgorzaty Szeroczyńskiej – red.] nie widziałem żadnych portretów dygnitarzy państwowych. Pani prokurator jest wyjątkowo niezależnym prokuratorem (…) i myślę, że jest to pewien efekt niezadowolenia z decyzji procesowej. Natomiast uważam, że na pewno są to słowa na wyrost – ocenił rzecznik.

Statuetka Temidy (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęcia: Kaspars Grinvalds/Shutterstock
Skiba przekazał też, że w gabinetach zarówno Szeroczyńskiej, jak i jego, znajdują się statuetki Temidy – w mitologii greckiej bogini sprawiedliwości oraz prawa. – To są jedyne bożki, totemy, jakie mamy przed sobą, przed swoimi oczami, przed podjęciem decyzji. Te szalki na tych wagach są równo ustalone – dodał, nawiązując do atrybutu Temidy.
Zobacz też: Kiedy uzasadnienie decyzji w sprawie „dwóch wież”? Rzecznik prokuratury o szczegółach
OGLĄDAJ: Prokuratura umorzyła śledztwo ws. jednej z największej afer PiS
