
Wyrok dla aktywistek Ostatniego Pokolenia, które oblały farbą pomnik Syrenki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl
Nie będzie apelacji prokuratury od wyroku w sprawie aktywistek Ostatniego Pokolenia, które oblały farbą zabytkowy Pomnik Syreny w Warszawie. Za to dwa tygodnie temu apelację od wyroku złożyła obrona.
W kwietniu warszawski sąd uznał za winne aktywistki Ostatniego Pokolenia oskarżone o oblanie farbą Pomnika Syreny. Wymierzył im karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności, polegającego na nieodpłatnych pracach społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Nakazał im też wypłatę nawiązek w kwocie 33 tysiące złotych.
– Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście – Północ uznała, że wyrok nie jest dotknięty żadnymi wadami, które uzasadniałyby zaistnienie w sprawie jakichkolwiek względnych przesłanek odwoławczych, ani bezwzględnych. W tym stanie rzeczy odstąpiono od wniesienia apelacji w tej sprawie – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Obrońca aktywistek mec. Radosław Baszuk powiedział, że dwa tygodnie temu złożył apelację w tej sprawie. – Chcemy zmiany wyroku i uniewinnienia – dodał.
Syrenka została oblana żółtą farbą

Syrenka została oblana żółtą farbą
Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl

Syrenka została oblana żółtą farbą
Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl

Syrenka została oblana żółtą farbą
Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl

Syrenka została oblana żółtą farbą
Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl

Syrenka została oblana żółtą farbą
Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl

Syrenka została oblana żółtą farbą
Źródło zdjęcia: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl
Zabytek w farbie
Do oblania stołecznego Pomnika Syreny doszło w marcu 2024 r. na bulwarze gen. Pattona. Jak wynika z aktu oskarżenia, dwie aktywistki Ostatniego Pokolenia uszkodziły rzeźbę syreny, nieckę fontanny i cokół, oblewając Pomnik Syreny z 1938 roku, pomarańczową farbą. Pomnik jest wpisany do rejestru zabytków województwa mazowieckiego.
Prokuratura podkreśliła, że swoim czynem kobiety spowodowały straty o łącznej wartości 361 607,36 złotych. Zaznaczyła, że wysokość tej kwoty została wyliczona na podstawie stanowiska wojewódzkiego mazowieckiego konserwatora zabytków i opinii biegłego z zakresu kamieniarstwa, a także jednostki odpowiedzialnej za opiekę nad rzeźbą i jej konserwację.
Proces w tej sprawie ruszył w maju 2025 roku.