We wtorek 30 czerwca na obiekcie w Tarnowie pojawili się m.in. Jakub Kępa (prezes Orlen Oil Motoru Lublin) oraz Leszek Demski i Andrzej Polkowski z Głównej Komisji Sportu Żużlowego. Jak podaje tarnow.naszemiasto.pl, goście sprawdzali tor, park maszyn i zaplecze trybuny głównej.

Dzień wcześniej, 29 czerwca wieczorem, na stadionie uruchomiono jupitery mimo braku zawodów. Tarnowski magistrat potwierdził, że próba miała związek z wizytą Motoru i dotyczyła pomiaru jasności oświetlenia.

ZOBACZ WIDEO: Jeden czynnik. To przez niego Patryk Dudek ma problemy

Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny przekazał, że rozmowy trwają od dłuższego czasu. – Rozmawiamy z Motorem Lublin od dłuższego czasu i już po raz drugi spotkaliśmy się w Tarnowie z prezesem Jakubem Kępą – mówił. – Nasze miasto może zyskać widowiska sportowe na najwyższym poziomie – dodał.

W trakcie testów okazało się, że obecne oświetlenie w Mościcach jest za słabe względem wymogów Ekstraligi i transmisji. Tarnów rozważa wykorzystanie lamp oraz siedzisk, które miałyby zostać zdemontowane ze starego stadionu w Lublinie, ale potrzebne byłyby też rozmowy z władzami miasta i tamtejszym MOSiR.

Kwaśny zaznaczył, że na razie nie ma umowy i decyzji o przenosinach. – Nie mamy w tej chwili żadnej umowy, ewentualne negocjacje to kwestia późniejszego okresu – ocenił. Tarnów liczy też na warunkową licencję, bo Ekstraliga ostatni raz gościła tam w 2018 r., a Unia Tarnów została wykluczona z tegorocznej KLŻ za niespełnienie wymogów PZM.

O nowej koncepcji wicemistrzów Polski i przeprowadzce do Tarnowa pisaliśmy już w połowie kwietnia tego roku. Artykuł o tym można przeczytać TUTAJ.