4 minuty

Od kilku dni pojawiają się informacje, że Pogoń Szczecin szuka nowego ofensywnego pomocnika. Według medialnych doniesień poważnym kandydatem na nową ”dziesiątkę” Portowców jest kapitan Lechii Gdańsk, Rifet Kapić, ale prywatnie uważam, że nowy wymarzony kreator gry może czekać gdzie indziej. O kogo chodzi?

Kimś takim niewątpliwie mógłby być Ivi López. Hiszpan od momentu transferu do Rakowa Częstochowa udowodnił, że należy do grona najlepszych ofensywnych pomocników, którzy trafili do PKO BP Ekstraklasy w ostatnich latach. Przez blisko 6 lat rozegrał w barwach drużyny spod Jasnej Góry 172 mecze, w których strzelił 62 gole i zanotował 39 asyst. Był liderem zespołu, który sięgał po Puchary Polski, Superpuchar Polski i historyczne mistrzostwo kraju. Jego wpływ na grę był ogromny. Kreował akcje, zdobywał niesamowite gole z rzutów wolnych, świetnie wykonywał stałe fragmenty gry i wielokrotnie rozstrzygał losy spotkań w pojedynkę.

Tak wiem, że znajdą się głosy o zaawansowanym wieku piłkarza (32 lata) i że jest po poważnej kontuzji zerwania więzadła krzyżowego przedniego (w 2023 roku). Kwestia zdrowia Lópeza to największe ryzyko gdyby Duma Pomorza postarałaby się o jego angaż, ale jednocześnie jestem zdania, że to właśnie w Szczecinie mógłby otrzymać idealne warunki do odbudowy swojej formy.

Szansę na to upatruję w nowym trenerze Óscarze Garcíi. Hiszpan doskonale zna piłkarską mentalność zawodników z Półwyspu Iberyjskiego, a Ivi przy zaufaniu szkoleniowca rodaka mógłby mieć środowisko sprzyjające powrotowi do najwyższej dyspozycji. Zaufanie trenera, wspólny język, jasno określona rola na boisku, styl gry i ofensywna taktyka, jaką preferuje Pogoń od wielu lat – to wszystko sprawia, że były lider Rakowa mógłby bardzo dobrze odnaleźć się w granatowo-bordowym zespole.

Urbański trafił do Zabrza, a transfer Kapicia jest chyba trudny do sfinalizowania. Przy trenerze Garcii mógłby się odnaleźć i wrócić do najlepszej formy, a Ivi w formie to wielkie wzmocnienie ofensywy, co pokazywał od samego początku na ekstraklasowych boiskach.@CanDisenchanted https://t.co/H2pA5ys5xI

— Damian Sosna (@Sosna_Damian) June 29, 2026
źródło: Damian Sosna (Twitter/X)

Dlaczego uważam, że to Ivi López byłby znakomitą opcją na wzmocnienie ofensywy? Bo to zawodnik, którego już znamy z ekstraklasowych boisk i który niejednokrotnie zachwycał kibiców swoją grą, kiedy był w szczycie formy. Doskonała technika, nieszablonowe podania, świetny strzał z dystansu, umiejętność gry między liniami i znakomite stały fragmenty. Jest zawodnikiem, który potrafi sam wygrać mecz. A powiedzmy sobie szczerze, że to profil piłkarza, którego Pogoni Szczecin w ostatnich sezonach momentami brakowało. Takim był przez jakiś czas José Pozo, ale w obliczu jego poważnej kontuzji i sprzedaży do Anglii Sama Greenwooda Władze Dumy Pomorza są zmuszone znaleźć nowego zawodnika na pozycję numer 10.

Na dziś to Rifet Kapić jest najmocniejszym kandydatem do wzmocnienia siły ognia Portowców, ale tak jak przez cały artykuł uważam, że jeśli celem klubu jest sprowadzenie piłkarza, który realnie podniesie poziom ofensywy i da drużynie dodatkowe możliwości w walce o czołowe miejsca w PKO BP Ekstraklasie, to Ivi López kimś takim jak najbardziej mógłby być. Tym bardziej że Hiszpan nie przedłużył swojego kontraktu z Rakowem Częstochowa i jest wolnym piłkarzem, a to bardzo ułatwia negocjacje, bo wystarczy znaleźć porozumienie tylko z samym graczem bez płacenia pieniędzy klubowi, co w przeciwieństwie do Kapicia, który ma ważny kontrakt z Lechią Gdańsk i może nie być łatwo porozumieć się z drużyną z Trójmiasta, jest bardziej opłacalne.

Ostatnia aktualizacja: 30/06/2026

Wyświetleń: 2 071

Avatar photoDamian Sosna

Redaktor/dziennikarz portalu Pogoń 24.info. Kibic Pogoni Szczecin i pasjonat piłki nożnej.