
Prokurator Piotr Antoni Skiba o uzasadnieniu postanowienia w sprawie „dwóch wież”
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
Decyzja jest, ale uzasadnienie nie jest dostępne. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Skiba przekazał, że szczegóły decyzji o umorzeniu śledztwa w sprawie „dwóch wież” zostaną podane dopiero w połowie lipca. Wyjaśnił powody.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła 25 czerwca śledztwo w sprawie „dwóch wież” wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego – poinformował we wtorek rzecznik i prokurator, Piotr Skiba. Pełnomocnik pokrzywdzonego biznesmena, mecenas Roman Giertych, zapowiedział złożenie zażalenia.
Śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież zostało wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie 10 lutego 2025 roku. Sprawa związana była z niedoszłymi planami wybudowania dwóch wieżowców na działce w Warszawie, która należała do powiązanej z PiS spółki Srebrna.
Sprawa „dwóch wież” umorzona. Rzecznik prokuratury o szczegółach
Rzecznik prokuratury przypomniał we wtorek, że śledztwo dotyczyło doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, w okresie od maja 2017 r. do lipca 2018 roku, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, w kwocie „nie mniejszej niż 1 300 000 euro”, przez osoby działające w imieniu spółki Srebrna.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba poinformował w trakcie popołudniowej konferencji prasowej, że decyzja o umorzeniu śledztwa zapadła 25 czerwca. Zastrzegł, że nie może przekazać szczegółów dotyczących uzasadnienia prokuratury bez wcześniejszego uzyskania tłumaczenia na język niemiecki. To ma wpłynąć do drugiej połowy lipca – wynika z informacji przekazanych przez rzecznika.
Skiba podał, że z uwagi na długość postanowienia, liczącego – jak mówił – 63 strony, referent sprawy zdecydował, iż prokuratura nie będzie szerzej informowała o sprawie do czasu uzyskania tłumaczenia postanowienia, „by wszystkie strony procesowe” mogły zapoznać się z uzasadnieniem w tym samym czasie, bezpośrednio po przesłaniu materiałów.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr A. Skiba
Źródło zdjęcia: TVN24
Przekazał, że prokuratura prowadziła w tej sprawie „bardzo szerokie czynności procesowe”, a przesłuchanych zostało 38 świadków.
– Między innymi pan Gerald Birgfellner był przesłuchiwany chyba siedmiokrotnie – wskazał. – Dwie osoby nie zostały przesłuchane. Są to obywatele Austriaccy bądź przebywający najprawdopodobniej na terenie Austrii, których miejsca pobytu nie udało się ustalić – zaznaczył.
Prok. Skiba o decyzji prokuratury: bardzo dobrze uzasadniona
Powiedział też, że przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego było „ostatnim akordem tego śledztwa”. W planach było również przesłuchanie 10 adwokatów i radców prawnych, jednak sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił w kwietniu wniosku o zwolnienie ich z tajemnicy zawodowej.
W śledztwie chodziło też o „nakłanianie” w lutym 2018 roku Geralda Birgfellnera do udzielenia korzyści majątkowej w kwocie 100 tysięcy złotych członkowi rady fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego, a następnie ułatwienia udzielenia ustalonemu członkowi rady nadzorczej tej fundacji korzyści majątkowej w kwocie 50 tysięcy złotych i jej przyjęcia „w zamian za nadużycie przez radę udzielonych jej uprawnień lub niedopełnienie ciążących na niej obowiązków”. Także w tej kwestii umorzenie dotyczyło stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego.
Prokuratora Skibę pytano o kopertę z 50 tysiącami złotych, jaka miała zostać wręczona księdzu Rafałowi Sawiczowi. – Z tego, co wyczytałem i zapoznałem się z uzasadnieniem, rozstrzygnięcie w tym zakresie znajduje się w postanowieniu – odparł rzecznik prokuratury. Dodał, że szczegóły, podobnie jak w pozostałych kwestiach, zostaną przekazane dopiero w drugiej połowie lipca.
Na koniec Skiba ocenił, że decyzja „była bardzo przemyślana” – Była bardzo dobrze wyważona, jest bardzo dobrze uzasadniona – podkreślił.
OGLĄDAJ: Prokuratura umorzyła śledztwo ws. jednej z największej afer PiS
