Te historie są już tak abstrakcyjne, że wychodzą poza standardową bańkę „Cypkową”. Streamer zbiera na jedno, wydaje na drugie.
MikroCypek to niepełnosprawny streamer, którego historia pełna jest naprawdę przedziwnych zwrotów akcji. Streamer transmitował głównie na Kicku, natomiast niedawno został tam zbanowany (grał w grę, w której były elementy dla osób starszych). Stwierdził więc, że przerzuci się na streamy kamerkowe.
Już nie będę wchodzić w ten temat, bo to taka abstrakcja, że aż nie mieści mi się to w głowie. Cypek w ogóle zaczynał od tych platform, ale to historia sprzed wielu lat. W każdym razie, osoby z jego otoczenia przemówiły mu do rozsądku, że to nie jest najlepszy pomysł. Zorganizował kilka transmisji na platformie na „C” i tyle z tego było.
Teraz Cypek zbierał na wakacje. Ustawił cel donejtów i rozpoczął zbieranie kasy. Widzowie i inni streamerzy dołożyli swoją cegiełkę do rodzinnych wakacji. Po czasie okazało się jednak, że streamer wcale nie wydał pieniędzy na urlop.
Początkowo kręcił, kłamał, że donejty poszły na jedzenie. Przyparty do muru przyznał się, że całość poszła na kamerki. Łącznie ponad 1100 złotych.
Urlop został więc spędzony przed komputerem.
Ilość maili, jakie dostajemy w sprawie Cypriana jest absurdalna. Zazwyczaj trafia to do mnie i szczerze mówiąc, nawet nie chce mi się tego opisywać. Tutaj jednak wyszło to poza bańkę odbiorców Cypriana.