Karol Nawrocki spotkał się z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem w Pałacu Prezydenckim; 

Rozmowa dotyczyła m.in. obecności wojsk USA w Polsce; 

Jak wyglądają ich relacje? Czego dotyczą napięcia między politykami? 

Zakończyło się spotkanie Karola Nawrockiego i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Rozmowa w Pałacu Prezydenckim trwała około godziny. Poprosił o nią prezydent Karol Nawrocki, który chciał omówić m.in. najważniejsze punkty szczytu zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze, a także obecności wojsk USA w Polsce. Ten ostatni punkt był szeroko komentowany przez prezydenta także wczoraj; w mediach społecznościowych. 

– Nie ma co się ścigać się na to, kto ma większe zasługi. Nie ma coś się foszyć. Tylko trzeba pamiętać o tym, że jest polska racja stanu i polską racją stanu w jest stałą obecność żołnierzy amerykańskich na terenie naszego kraju – skomentował w TOK FM Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego. 

Prowadząca „Wywiad polityczny” pytała o to, jakie są w ogóle relacje Karola Nawrockiego z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Jak zauważyła, początki były obiecujące. – Obaj panowie dość życzliwie o sobie mówili. Być może było tak, że po stronie prezydenta Nawrockiego była nadzieja na przyciągnięcie PSL na swoją polityczną stronę. Teraz niewątpliwie napięcie – oceniła. I wskazała w tym kontekście także na wymianę zdań obu polityków w kontekście traktatu o partnerstwie, który został podpisany przez Polskę i Wielką Brytanię.

– Chciałbym, żeby raz kancelaria pana prezydenta ucieszyła się z tego, że Polska jest bezpieczniejsza. Już nie powiem, że szlag trafia człowieka, jak ciągle słyszy tylko o własnym ogródku Kancelarii Prezydenta jako pępku świata. To nie jest pępek świata – skomentował Kosiniak-Kamysz. W odpowiedzi Karol Nawrocki powiedział, że Kosiniak-Kamysz się wygłupił. 

Co stało się punktem zwrotnym? Jakie zachowanie prezydenta ocenia najbardziej krytycznie? I dlaczego? 

Oto, co odpowiedział Krzysztof Hetman. Posłuchaj podcastu: 

Źródło: TOK FM, PAP