Bramy lotniska Gdynia-Kosakowo oficjalnie stanęły otworem, a tegoroczny Open’er Festival 2026 może całkowicie zaszokować pod względem frekwencji. Choć tradycyjnie to weekend przyciągał największe tłumy, tym razem układ gwiazd – z Florence + The Machine oraz The Cure na czele – może wywrócić dotychczasowe statystyki do góry nogami. Sprawdź, kto dokładnie pojawi się dziś na scenach, ile zapłacisz za kultowe festiwalowe piwo i ile spóźnialscy zapłacą za karnet oraz gdzie warto się w tym roku pobawić.
Open’er Festival 2026: to już oficjalnie się zaczęło. Czy tegoroczna frekwencja zaskoczy?
strefy dodatkowe i atrakcje
3%
cena biletu i koszty na miejscu
26%
Możemy to już oficjalnie ogłosić – Open’er Festival 2026 wystartował.. Od ok. godz. 16 powoli ludzie zbierają się na lotnisku Gdynia-Kosakowo. To symboliczny początek czterech dni, które dla wielu są najważniejszym muzycznym wydarzeniem lata.
Chociaż jeszcze tłumów nie ma, to tym razem jednak frekwencja na start może zaskoczyć, i to niekoniecznie w sposób, do którego festiwalowicze przyzwyczaili się przez lata. Zazwyczaj to właśnie weekend ściągał na teren festiwalu największe tłumy, a pozostałe dni bywały nieco spokojniejsze.
W tym roku układ line-upu może jednak namieszać w tej tradycyjnej dynamice. Pierwszy dzień, w którym gwiazdą wieczoru jest Florence + The Machine, ma spory potencjał, by przyciągnąć tłumy już od samego startu – to przecież artystka o wyjątkowo szerokim, wielopokoleniowym gronie fanów. Podobnie zapowiada się trzeci dzień festiwalu z The Cure na czele, bo łączy fanów rocka alternatywnego z młodszą publicznością odkrywającą ten zespół na nowo.
Czy to właśnie te dwa dni okażą się najbardziej oblegane, a nie tradycyjny weekend? Trudno powiedzieć na pewno, to może być zaskakująca edycja pod względem rozkładu frekwencji, a przekonamy się o tym dopiero w praktyce, obserwując, jak tłumnie festiwalowicze będą pojawiać się na terenie lotniska w kolejnych dniach.
To, co może wiele osób zaskoczyć w tym roku, to zdecydowanie wyższa trawa niż w latach ubiegłych. Jest wręcz sielankowo i łąkowo na terenie festiwalu, i kalosze w tym roku są bardzo wskazane. W tym roku również strefa toalet jest na najwyższym poziomie, a uczestnicy nie kryją zachwytu nad standardem sanitariatów, które śmiało można nazwać pierwszą klasą w swojej kategorii. Czystość, wyposażenie i estetyka wykonania sprawiają, że to zdecydowanie najlepsze toalety, jakie widziano na imprezie tak dużej. Era toi-toiów się skończyła definitywnie.

Kogo zobaczymy dziś na scenach festiwalu?
Pierwszy dzień tegorocznego Open’er Festival wyglądać będzie następująco: na Orange Main Stage Kasia Lins, a po niej na scenie pojawią się kolejno Zara Larsson, The xx oraz wyczekiwana gwiazda wieczoru – Florence + The Machine po północy. Tego dnia wystąpią też na Tent Stage: Kneecap, Matt Berninger i David Byrne, a całość zamknie Vito Bambino o godz. 1:30. Alter Stage pierwszego dnia zaoferuje: Natalię Muiangę, Viagra Boys, SKOK, Avi. Za to na Flow Stage: Hela, Daniel Godson oraz Dezydery.

To się nosi na Openerze. Openerowicze w tym roku wyluzowali
Tak rysuje się pierwszy dzień, a w kolejnych dniach: Calvin Harris, Nick Cave & The Bad Seeds, The Cure oraz JENNIE, a obok nich Zara Larsson, Halsey, Martin Garrix, Addison Rae, David Byrne, Idles, Slowdive, Teddy Swims i dziesiątki innych artystów na kilku scenach jednocześnie.
Urozmaiceniem będzie też fakt, że 2 lipca o godz. 20:30 na Orange Main Stage, dzięki mecenatowi PKO Banku Polskiego, usłyszymy I koncert fortepianowy e-moll w wykonaniu Yehudy Prokopowicza z towarzyszeniem orkiestry Sinfonia Varsovia pod batutą Marty Kluczyńskiej.

Open’er to nie tylko koncerty
Open’er to od lat coś więcej niż tylko koncerty. Jak co roku jest Kids Zone, NGO Zone, instalacje artystyczne oraz strefa marek modowych z wybiegiem i pokazami. Na terenie festiwalu ponownie działa Alter Kino, przestrzeń dla filmów. W programie znalazły się historie o ludziach niegodzących się na zastaną rzeczywistość i artystach zmieniających język kultury, a wśród tytułów są zarówno głośne produkcje ze światowych festiwali, jak i filmy muzyczne, dokumentalne oraz fabularne. W tym roku od „Stop Making Sense” Jonathana Demme’a, przez dokument o Kneecap, po „Nienawiść” czy „Oldboy”. Seanse odbywają się codziennie od godz. 16:30 do późnych godzin nocnych.
Chociaż nie ma w tym roku teatru, to po raz kolejny nie zabraknie też Domu Qultury. Czyli miejsca, które wielu festiwalowiczów zna już doskonale. W tym roku ta wyjątkowa przestrzeń dedykowana różnorodnym sztukom performatywnym została znakomicie rozplanowana i przez cztery dni festiwalu zaoferuje naprawdę mocny program, który warto odwiedzić. W programie „Glory Game”, spektakl o presji, jaką współczesny sport i media nakładają na ludzkie ciało, oraz „Sticky Fingers Club”, pełna autoironii opowieść o bohaterach, którzy zamiast wygranej celebrują własną niedoskonałość, mocno zakorzeniona w estetyce queerowej.
Katalog.trojmiasto.pl –
Warsztaty teatralne
Fani improwizacji nie mogą przegapić „Klancyka”, czyli komedii impro, a miłośnicy stand-upu znajdą swoje miejsce przy występach Cezarego Jurkiewicza, Łukasza Kowalskiego, Agnieszki Matan, Wiktorii Chachulskiej i Maćka Adamczyka. Każdego wieczoru od godz. 21 na scenie pojawi się też „Gender Blender” – widowiskowy variete show pełen brokatu, przepychu i wolności, prowadzony przez twórcę formatu, Gąsia, z udziałem gwiazd pokroju Madame Meduse czy Alexis Saint-Pete, jedynej polskiej drag queen z brytyjskiej edycji RuPaul’s Drag Race. Nocne życie Domu Qultury rozkręcą z kolei imprezy Main Pop Girls, inspirowane muzyką gwiazd każdego festiwalowego dnia, a 3 lipca odbędzie się wyjątkowa noc Club Confessions, w całości poświęcona Madonnie i premierze jej nowego albumu „Confessions II”.
Ile kosztuje piwo na Open’erze?
Ceny na festiwalu jak zawsze nie rozpieszczają. Piwo tradycyjnie kosztuje 20 zł, a do tego trzeba doliczyć kaucję za kubek – choć 90 proc. kubków jest wielorazowego użytku, co ma ograniczyć zużycie plastiku. Na szczęście organizatorzy zadbali też o portfele festiwalowiczów – na terenie imprezy dostępna jest cysterna z darmową wodą pitną. A jeżeli chodzi o jedzenie, to ceny dań z food trucków w stosunku do ubiegłego roku poszybowały w górę jedynie o kilka złotych. Wciąż jednak są to ceny w granicach 40 zł.
Ranking.trojmiasto.pl –
Najlepsze restauracje w Trójmieście
Gdańsk, Gdynia, Sopot
Strefy mocnej imprezy
Podobnie jak w zeszłym roku, część festiwalowych stref, za którymi wielu uczestników zdążyło już zatęsknić, ponownie nie pojawiła się na tegorocznej mapie Open’era. Miejsce po Strefie Jelenia po raz kolejny zajmuje Bar Wczasowy – tym razem w nowej, kontenerowej wersji.
Jednak stref, w których można się bawić na Open’erze, jest naprawdę ogrom, a jedną z nich – i to niesłabnącą popularnością cieszącą się od lat – jest Silent Disco. Każdego dnia festiwalu, od godz. 20:00 do godz. 3:15 nad ranem, na słuchawkach zagrają trzej różni DJ-e, więc każdy znajdzie kanał odpowiadający jego gustowi muzycznemu. Imprezowicze odwiedzą też zapewne wspomniany Bar Wczasowy. To właśnie tam, przy gorących rytmach, letnim klimacie i orzeźwiających drinkach, można wspólnie potańczyć. Pobawimy się też przy muzyce granej przez DJ-ów m.in. na scenie Red Bulla.
Kreatywnie czas można spędzić za to np. w nowych strefach PKO, zrobić baner w Spotify czy w Tymbarku, który w tym roku bardzo widowiskowo wygląda. Już na początku widać, które strefy będą w tym roku królować. YSL, czyli Yves Saint Laurent, gdzie kolejka stoi od początku. Kolejna to miejsce marki Mattel, które stworzyło trzy kontenery połączone w jeden: Hot Wheels, gdzie można w maszynie wylosować autko, przestrzeń Barbie i Uno. Jednak Orange absolutnie w tym roku wygrywa pod względem atrakcji: gry, piłkarzyki, lustro AI, przestrzeń do tworzenia ozdób do telefonu, tatuaży festiwalowych oraz magnesów z naszym zdjęciem. W tym roku marki nie stawiają na robienie makijażu, a to właśnie królowało w ubiegłych latach.

Sztuka poza sceną: Open’er i Gdynia łączą siły
Festiwal to nie tylko dźwięki dobiegające z lotniska, a tegoroczna edycja Open’era łączy się z projektem „Sny o Gdyni”, w ramach którego niemal 40 artystów i artystek rozsiało swoje prace po całym Śródmieściu Gdyni. Punktem wyjścia jest utopijna wizja Juliana Rummla z 1934 roku, projektująca Gdynię jako miasto nowoczesne i otwarte. W setną rocznicę powstania miasta twórcy pytają, o jakiej Gdyni marzymy dziś.
Festiwale muzyczne w Trójmieście IMPREZY I WYDARZENIA
Wśród atrakcji szczególną uwagę przyciąga instalacja Harmonoise autorstwa Przemka Blejzyka, znanego jako Sainer – artysty, którego korzenie sięgają street artu, a który dziś tworzy monumentalne, zapętlone animacje inspirowane impresjonizmem i fowizmem, funkcjonujące w dialogu z autorską ścieżką dźwiękową Daniela Szlajndy. Chętni na wyjątkowe oprowadzanie po wystawie mogą wybrać się 2 lipca o godz. 17. Miłośnicy sztuki miejskiej znajdą też pop-upowe przestrzenie ze sztuką współczesną, grę miejską po Gdyni oraz dwujęzyczne oprowadzanie kuratorskie w sobotę 4 lipca o godz. 13, startujące z Galerii Przypływ. Pozostałe lokalizacje otwarte są od środy do piątku w godz. 14-18 oraz w weekend w godz. 12-18.
Ostatnia szansa dla zapominalskich. Bilety wciąż w sprzedaży, ale ceny już wyższe
Open’er Festival to impreza, na którą część fanów czeka cały rok, a mimo to zdarza się, że o zakupie biletu po prostu się zapomina albo odkłada decyzję na później, licząc na „jeszcze zdążę”. Dla takich zapominalskich, a także dla tych, którzy przegapili tańsze pule i nie skusili się na bilety w niższej cenie – są jeszcze dostępne bilety.
Sprzedaż w ostatniej puli ruszyła 10 czerwca i, jak sprawdziliśmy dziś, bilety wciąż są dostępne, choć nikt nie gwarantuje, jak długo jeszcze. Trzeba się liczyć z tym, że to już nie najniższe ceny: karnet 4-dniowy kosztuje teraz 1199 zł, a z polem namiotowym 1479 zł. Wariant weekendowy (piątek-sobota) to wydatek 879 zł, z namiotem – 1069 zł, a bilet jednodniowy wyceniono na 579 zł. Do każdej z tych kwot doliczana jest jeszcze 5-procentowa opłata serwisowa. Kto zwlekał, zapłaci więc więcej, ale wciąż ma szansę być na Open’erze.
Jak dojechać na festiwal i gdzie wymienić bilet na opaskę
Zdecydowanie warto skorzystać z darmowych autobusów kursujących na teren Open’era. Linia OF jeździ wahadłowo, co kilka lub kilkanaście minut w zależności od natężenia ruchu, na trasie między okolicami dworca Gdynia Główna (ul. Janka Wiśniewskiego) a wejściem na festiwal przy ul. Zielonej w Gdyni. Bilet na festiwal w zupełności wystarczy, by z takiego przejazdu skorzystać – opaska nie jest wymagana. Uwaga: darmowe przejazdy obejmują wyłącznie autobusy festiwalowe, a nie standardowe linie ZKM.
Osoby, które planują dojazd własnym samochodem, mogą skorzystać z niestrzeżonego parkingu od strony wejścia Kosakowo. Za jednorazowy wjazd zapłacimy w zależności od typu pojazdu, a najwyższa stawka dla większych samochodów sięga 70 zł. Rowerzyści nie muszą się martwić o opłaty – na nich czeka bezpłatny parking rowerowy, choć hulajnóg na teren festiwalu wnieść nie można.

Rusza Opener Festival 2026. Kompletny niezbędnik: mapa, dojazd, parkingi
Przed wejściem na koncerty każdy uczestnik musi wymienić swój bilet na festiwalową opaskę. Punkty wymiany rozlokowane są w kilku miejscach, między innymi przy dworcu PKP Gdynia Główna oraz przy wejściach na teren festiwalu, a ich godziny otwarcia różnią się w zależności od lokalizacji. Osobne zasady obowiązują posiadaczy biletów VIP oraz wariantów z polem namiotowym – oni swoją opaskę odbiorą w dedykowanych, specjalnych punktach.
Pogoda kapryśna. Czy wyczuła nadchodzący festiwal?
W przeciwieństwie do ubiegłorocznych upałów, tegoroczna edycja zaczyna się w nieco chłodniejszej aurze. Dla regionu obowiązywało ostrzeżenie przed umiarkowanymi, okresami silnymi opadami deszczu oraz burzami z porywami wiatru do 80 km/h, ważne do dzisiejszego poranka. Temperatury w Gdyni w środę wahają się w granicach 15-21 stopni, momentami z mżawką.
Katalog.trojmiasto.pl –
Wizażyści, styliści
Festiwalowicze powinni więc zabrać ze sobą kurtkę przeciwdeszczową i to może być bardziej przydatny element ekwipunku niż krem z filtrem pierwszego dnia. Jednak kolejne dni dają nadzieję na nieco lepszą pogodę, więc w plecaku warto mieć zarówno nakrycie głowy (bo może słońce nas jednak zaskoczy) i krem z filtrem, jak i odzież chroniącą przed deszczem, na przykład kalosze czy pelerynę, a kurtkę lub bluzę zawsze warto mieć na wieczór.
W przypadku burzy, piorunów lub silnego wiatru organizatorzy radzą odsunąć się od metalowych konstrukcji, schronić się w samochodzie lub usiąść w otwartej przestrzeni, osłaniając głowę dłońmi, i bezwzględnie stosować się do komunikatów organizatora, na przykład w razie konieczności ewakuacji.
Dobre praktyki na terenie festiwalu to klucz do dobrej zabawy
Organizatorzy Open’er Festival apelują do uczestników o rozsądek i czujność, niezależnie od tego, jak udana będzie zabawa. Na teren festiwalu warto zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy, a osoby nocujące na polu namiotowym powinny unikać zostawiania w namiocie aparatów fotograficznych, kart kredytowych, gotówki czy tabletów – cenne przedmioty lepiej nosić przy sobie albo zostawić w domu. Rzeczy, których nie można wnieść na teren festiwalu, bezpiecznie schowamy w płatnym depozycie przy głównych bramach wejściowych, gdzie znajduje się też biuro rzeczy znalezionych.

Uczestnicy powinni również z rozwagą podchodzić do zabaw, czyli: mosh pitów, pogo i crowdsurfingu – te formy zabawy bywają niebezpieczne zarówno dla osób, które się w nie angażują, jak i dla otaczających je widzów. Warto też nie napierać na pierwsze rzędy podczas koncertów i przeżywać występy na żywo, a nie zza ekranu telefonu, żeby nie zasłaniać widoku innym. Warto mieć też na uwadze, że niektóre sceny – Tent Stage, Silent Disco czy Flow Stage – mają ograniczoną pojemność, więc w razie tłoku nie wszyscy chętni zostaną wpuszczeni. Niezwykle ważna jest też empatia wobec innych uczestników – nie warto zostawiać bez pomocy osoby, która jej potrzebuje, a w przypadku zaobserwowania agresywnego, niebezpiecznego lub podejrzanego zachowania należy bez wahania poinformować o tym ochronę.
Dobrze jest też wcześniej zapoznać się z mapą terenu festiwalowego, by wiedzieć, gdzie znajdują się punkty medyczne, wyjścia ewakuacyjne czy sanitariaty, oraz na bieżąco śledzić komunikaty organizatorów w mediach społecznościowych i na stronie opener.pl