Nowelizacja ustawy — Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw miała uporządkować przepisy dotyczące praw i obowiązków uczniów oraz powołać rzeczników praw uczniowskich na różnych szczeblach.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Prezydent Nawrocki zawetował ustawę MEN. „Przekształca szkoły w prokuraturę”

Celem ustawy było zwiększenie ochrony praw młodych ludzi i poprawa przejrzystości zasad w szkołach.

Czytaj także: Ta ustawa nie miała szans na podpis. Karol Nawrocki złamał schematPrezydent Nawrocki argumentował, że choć nie kwestionuje potrzeby ochrony praw uczniów, to ustawa prowadziłaby do nadmiernej biurokracji i ideologizacji szkół. — To będzie szkolna prokuratura od tropienia anonimowych donosów i budowania systemu antagonizowania, a nie współpracy środowiska szkolnego — stwierdził prezydent, ogłaszając decyzję o wecie. Ministra edukacji krytykuje weto. „Nie chce, by młodzi byli świadomi”

Decyzję prezydenta skomentowała na X ministra edukacji Barbara Nowacka. „Wetomat Nawrockiego tym razem uderzył w postulat młodych i wielu edukacyjnych organizacji pozarządowych — oceniła.

Podkreśliła, że ustawa „wprowadzała porządek w przepisach, dawała jasny katalog praw i obowiązków ucznia w polskiej szkole i poprawiała obecne mętne przepisy między innymi dotyczące kar i nieobecności”.

Czytaj także: Szła z dziewięciolatkiem do szkoły. „Syn nagle pękł”

„Polityczne środowisko PiS i Prezydenta nie chce, by młodzi byli świadomi, nie chce, by znali swoje prawa i obowiązki. Nie słucha ich głosu. Nie działa na rzecz wsparcia dzieci i młodzieży. Niby znamy to od tylu lat, a za każdym razem przykro na to patrzeć, że widzą młode osoby jedynie jako tło na konwencjach w kampanii wyborczej” — napisała ministra edukacji na X.

MEN broni zawetownej ustawy

Z kolei wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer w rozmowie z PAP oceniła, że „pan prezydent jest prawdziwym siewcą destrukcji”. — Po raz kolejny wykazał, że jest mu bliższe spojrzenie prawicowych populistów przeciwko prawom uczniów, w tym tych pełnoletnich — powiedziała.

Wiceszefowa MEN podkreśliła, że ustawa „porządkowała pewne rzeczy, jeśli chodzi o katalog praw i obowiązków uczniów, wprowadzała też katalog kar”. Wskazała również, że nowela, wprowadzając sieć rzeczników praw uczniowskich, „miała szansę rozwiązywać wiele problemów w drodze mediacji na terenie szkoły”.

Zaznaczyła, że „nie wie, gdzie Prezydent dostrzegł ideologię”. — Czy w uporządkowaniu kwestii stroju uczniów, uszczelnienia procedury usprawiedliwiania nieobecności, czy katalogu kar dla uczniów — dodała.

Czytaj także: Sejm za ustawą o prawach ucznia. PiS mówił o „zamachu na polską szkołę”

Zapytana, czy resort ma gotową alternatywę dla weta, odparła: — Chcemy się zapoznać z uzasadnieniem do weta, które zapewne w najbliższym czasie będzie przedstawione przez pana prezydenta.