Trzysta nowych modeli samochodów – nawet tyle w tym roku mają wprowadzić do sprzedaży chińscy producenci. Lecz tak rozgrzany rynek zderza się właśnie z załamaniem sprzedaży w Państwie Środka. To może oznaczać wielką falę bankructw i przejęć, ale też kłopoty dla niektórych polskich kierowców.Artykuł dostępny w subskrypcji
„Na śmierć i życie”, „załamanie”, „implozja” – tak media opisują sytuację chińskiej branży motoryzacyjnej.
Choć eksport chińskich samochodów bije rekordy, w samych Chinach nastąpił krach, a sprzedaż runęła w tym roku o około 20 procent. To wynik najbrutalniejszej wojny cenowej, jaką kiedykolwiek widział świat motoryzacji.
Przed jej skutkami już jesienią otwarcie ostrzegała Komunistyczna Partia Chin (KPCh). Nadchodzi wielka fala upadłości lub przejęć, w wyniku której także z polskiego rynku może zniknąć wiele chińskich marek. Co to oznacza dla polskich kierowców? Które marki są szczególnie zagrożone i na co zwracać uwagę przy zakupie samochodu?