Podróżnik z Wielkiej Brytanii działający w sieci pod nazwą GallivanterDom odwiedził aż 22 kraje w różnych częściach świata. Jednak jego kanał na YouTube podbiły filmy relacjonujące pobyt w Polsce. Tym razem Brytyjczyk postanowił przetestować podróż polskim pociągiem z Krakowa do Lublina.
Jak relacjonuje na nagraniu, wybrał miejsce w pierwszej klasie w pociągu PKP Intercity. Uwagę Brytyjczyka od razu przyciągnął standard. „Jak widzicie, miejsce jest naprawdę bardzo komfortowe. Mamy tutaj ładny fotel, a cały mój bagaż mogę umieścić na półce u góry — nawet dużą walizkę i plecak” — opisuje.
GallivanterDom dodaje, że do dyspozycji pasażerów jest również niewielki rozkładany stolik. „Jest mnóstwo miejsca i przestrzeni nad głową” — wylicza. „Pociąg jest dużo mniejszy, niż się spodziewałem. Jest krótszy, ale bardzo ładny. Zdecydowanie mogę polecić” — podkreśla.
Brytyjczyk zauważa, że pociąg wystartował z dwuminutowym opóźnieniem i stwierdza, że jest to „całkiem punktualnie”. Podróż przebiegała spokojnie, aż do momentu, kiedy konduktor zwrócił się do jednego z pasażerów prawdopodobnie w celu sprawdzenia biletu.
„Mamy mały dramat w pociągu. Kolega chyba zostaje wyrzucony. Myślę, że udawał, że śpi, kiedy przyszedł do niego konduktor” — relacjonuje.
„Chyba nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego w Polsce. Zwykle jest tu dość cywilizowanie. Natomiast widziałem to wiele razy u siebie, zwłaszcza pod Londynem. Tam zdarza się, że ludzie wsiadają i udają, że śpią. W Polsce raczej się tego nie widuje”
— tłumaczy.
Dokąd nad Bałtyk, żeby naprawdę cieszyć się wakacjami? Już jest nasz wyjątkowy ranking plaż. Zapoznaj się z wynikami! Znajdziesz je TUTAJ.
Podczas podróży Brytyjczyk udał się również do toalety. Tam natknął się na pewien problem.
„No cóż, mam jedną skargę. Musiałem pójść do innej toalety, żeby umyć ręce, bo w tamtej nie działał kran. Nałożyłem mydło z automatycznego dozownika, ale wody nie było”
— zauważa.
Brytyjczyk przyznał, że podróż kosztowała go 93 zł, co uznał za bardzo przystępną cenę, jak za pierwszą klasę. „To była naprawdę przyjemna podróż” — podsumował po dotarciu do Lublina.