Po ponad dziewięciu latach spędzonych we Włoszech Bartosz Bereszyński postanowił wrócić do Polski i w piątek oficjalnie potwierdzono jego przenosiny do Motoru Lublin. Reprezentant Polski pomyślnie przeszedł testy medyczne i związał się z Motorem dwuletnim kontraktem.

To bez wątpienia jeden z najgłośniejszych transferów w Ekstraklasie tego lata. I wreszcie kolejny powrót reprezentanta – po Karolu Świderskim.

Bereszyński wyjechał z Polski w styczniu 2017 roku, gdy został sprzedany przez Legię Warszawa do Sampdorii. W sumie uzbierał 207 występów w Serie A. Ostatnio grał Palermo (20 spotkań w poprzednim sezonie w Serie B), ale 30 czerwca wygasł mu kontrakt i stał się wolnym zawodnikiem.

ZOBACZ WIDEO: Portugalia traci z Ronaldo. „To nie Messi”

W ostatnich tygodniach w mediach spekulowano, że może wrócić do Legii, jednak trafił do Motoru.

– Znam projekt Motoru i uważam, że jest on ciekawy. Teraz przechodzi pewną rewolucję, chce zrobić krok do przodu, a ja bardzo chciałbym klubowi w tym pomóc i przekazać swoje doświadczanie oraz umiejętności, aby drużyna mogła osiągać wyższe cele – powiedział Bereszyński.

Jest to dopiero drugi transfer przychodzący Motoru tego lata. Zdecydowanie więcej piłkarzy odeszło z klubu – dwunastu. Ponadto doszło do zmiany na stanowisku trenera – Mariusz Misiura zastąpił Mateusza Stolarskiego.

Wkrótce jednak w Lublinie powinno dojść do większej liczby ruchów – o krok od klubu jest m.in. Mateusz Łęgowski.