Wielkoszlemowa mistrzyni z Paryża i Nowego Jorku stoi przed szansą, by wyprzedzić Igę Świątek w rankingu WTA. W wielkoszlemowym turnieju w Londynie rozstawiona jest z siódemką, ale rywalizacji na trawie nie zaczęła idealnie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Po szybkim odpadnięciu z turnieju w Berlinie przygotowywała się do gry na wyspach. Tu także napotkała już na pierwsze problemy. Na start wygrała 6:2, 6:1 z Niemką Tamarą Korpatsch, a więcej kłopotów miała w drugim pojedynku.

Coco Gauff z nagłymi problemami. Tego nikt się nie spodziewał

Z Argentynką Solaną Sierrą przegrywała w super tie-breaku nawet trzema punktami, a i tak zdołała wrócić i awansować do trzeciej rundy. To oznaczało, że turniej zakończy z bilansem na plusie po tym, jak w 2025 r. odpadła już w pierwszej rundzie Wimbledonu po porażce z Dajaną Jastremską.

W walce o czwartą rundę zmierzyła się z 26-letnią Amerykanką z chińskimi korzeniami i dominowała od samego początku. Po przełamaniu już w pierwszym gemie, po nieco ponad 30 minutach gry, doprowadziła do piłek setowych. Wykorzystała trzecią z nich, a kibice mogli być nieco zawiedzeni postawą Claire Liu, która przecież wygrała już z dwiema wyżej notowanymi rywalkami.

Drugą partię 146. zawodniczka światowego rankingu zaczęła już z przytupem i przełamała Gauff. Gema serwisowego zaczęła jednak od podwójnego błędu, a następnie 22-latka zdołała wyrównać. Liu miała później aż cztery break pointy, ale bardzo długi gem zakończyła niepowodzeniem.

Jej zmęczenie wykorzystała faworytka i powiększyła prowadzenie na 5:3. Gdy wszyscy czekali na to, aż doprowadzi przy swoim serwisie piłkę meczową, 26-latka… przełamała ją do zera! Kibice na trybunach byli zdumieni i oklaskiwali starszą z Amerykanek, która miała szansę na wielki powrót. Obroniła aż trzy meczbole, a wyrównanie na 5:5 sprawiło, że zawodniczki spędziły na korcie kolejne minuty.

Partia kończyła się emocjonującym tie-breakiem. Urodzona w 2004 r. zawodniczka przegrywała 4:6, obroniła jedną piłkę setową, by następnie… popełnić podwójny błąd serwisowy. To oznaczało „decidera”, czyli trzeciego seta na wagę awansu.

Gauff błyskawicznie doprowadziła do break pointu, a Liu pod presją zagrała w siatkę i przegrywała. Faworytka powiększyła swoją przewagę i wygrała 6:3, 6:7(5), 6:2.

W czwartej rundzie na Amerykankę czekała już Belinda Bencić. Szwajcarska tenisistka wyrzuciła wcześniej z wielkoszlemowej imprezy Annę Kalinską.