Sprawę nagłośniła amerykańska telewizja MS NOW, powołując się na źródła w służbach specjalnych. Według stacji wypowiedzenia zaczęły trafiać do funkcjonariuszy w czwartek. Rozmówca MS NOW z kręgów wywiadowczych ujawnił, że zarzuty wobec zwalnianych dotyczą nieprzedstawiania pełnego zakresu materiałów, o które prosiło kierownictwo biura. Za decyzjami ma stać pełniący obowiązki Dyrektora Wywiadu Narodowego Bill Pulte, uważany za bliskiego sojusznika Donalda Trumpa.

To kolejna redukcja kadr w służbach specjalnych, odkąd nowy szef objął stery ODNI. Nowością jest jednak uzasadnienie — administracja Trumpa po raz pierwszy otwarcie wskazuje na ukrywanie informacji jako motyw wypowiedzeń. Poprzednie fale zwolnień tłumaczono ogólną decyzją prezydenta o zmniejszeniu struktur biura.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Byli oficerowie odrzucają zarzuty

Trzej byli wysocy rangą oficerowie wywiadu, którzy rozmawiali z MS NOW, zdecydowanie zakwestionowali wersję o zatajaniu materiałów. Argumentowali, że sama konstrukcja amerykańskiej wspólnoty wywiadowczej czyni takie oskarżenie mało wiarygodnym. Podkreślili, że ODNI nie prowadzi własnej działalności operacyjnej, lecz odbiera raporty z CIA, Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), Agencji Wywiadu Obronnego (DIA) oraz 15 pozostałych instytucji tworzących tę wspólnotę.

Bunt w obozie Donalda Trumpa. Republikanie torpedują prace własnej partii. „Mamy tu idiotów. To frustrujące” Mike Johnson i Donald Trump, Waszyngton, 6 marca 2026 r.

W tej sytuacji ewentualne blokowanie przepływu danych szybko zostałoby wykryte przez agencje dostarczające materiały. Rozmówcy stacji zaznaczyli, że w takiej sytuacji jako pierwszy dowiedziałby się o tym dyrektor CIA John Ratcliffe, zaliczany do grona bliskich współpracowników prezydenta.

Krytyka pod adresem szefa wywiadu

Powierzenie funkcji Pultemu — finansiście związanemu z branżą nieruchomości, który wcześniej nie pracował w dyplomacji, służbach ani sektorze bezpieczeństwa narodowego — od pierwszych dni wywołuje spory w Waszyngtonie. Sprzeciw pojawił się także w części środowiska republikańskiego w Kongresie. Politycy Partii Demokratycznej ostrzegali z kolei, że w wyniku decyzji nowego szefa biura pracę może stracić kilkaset osób.

Nieograniczone prawo do odtajniania

W środę prezydent poinformował dziennikarzy, że przekazał szefowi ODNI niemal nieograniczone prawo do odtajniania dokumentów. — Bill jest tam tylko na dość krótki czas, ale dopóki jest, powiedziałem mu: możesz odtajnić cokolwiek chcesz — oznajmił Trump.

Z ustaleń NBC News wynika, że Biały Dom szykuje odtajnienie tysięcy materiałów wywiadowczych. To część szerszej akcji, która ma wesprzeć powtarzane przez Trumpa tezy o rzekomym sfałszowaniu wyborów prezydenckich z 2020 r.