Ukraiński parlamentarzysta przyznaje, że jeszcze trzy dni przed gdańską konferencją „w Kijowie dominował pomysł, żeby całkowicie obniżyć rangę delegacji”.


Zgodnie z tym planem do Polski nie pojechałaby nawet premier Julia Swyrydenko, tylko delegacja wiceministrów.


– Miała to być manifestacja siły i oburzenia. Takiego rozwiązania chciało kilku współpracowników prezydenta Zełenskiego, a także sam prezydent. Nie rozumiem tego, ale tak było. To konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy. Brak najważniejszych ukraińskich polityków wyglądałby dyplomatycznie bardzo źle – przyznaje ukraiński polityk w rozmowie z WP.pl.


„Choć sama konferencja zakończyła się organizacyjnym sukcesem – pobito rekord frekwencji z Rzymu, podpisano kontrakty warte około 10 mld euro – to postawa Zełenskiego miała wpłynąć na usztywnienie stanowiska wobec Ukrainy, także na forum Unii Europejskiej” – czytamy na WP.


Przypomnijmy, że pod koniec maja Wołodymyr Zełenski nadał imię „Bohaterów UPA” jednostce wojskowej. Na skutek tej decyzji prezydent Karol Nawrocki pozbawił go Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia państwowego, które w kwietniu 2023 roku nadał prezydentowi Ukrainy ówczesny prezydent Karol Nawrocki.

Zełenski zapytany o spór z Polską w kontekście akcesji do UE


Podczas wizyty w Dublinie prezydent Zełenski został zapytany o to, czy Kijów nie obawia się, że konflikt polityczny z Polską o nadanie imienia „bohaterów UPA” specjalnej jednostce wojskowej może przeszkodzić procesowi akcesyjnemu Ukrainy do Unii Europejskiej.


Zełenski odparł, że Polskę i Ukrainę „łączy historia”. – Jesteśmy sąsiadami i jak większość krajów w Europie mieliśmy w przeszłości problemy. Ale żyjemy teraz i mamy do czynienia z jednym agresorem – wyraził swoją opinię. – Musimy myśleć o bezpieczeństwie – powiedział prezydent Ukrainy.


– Jeśli są pytania, znajdą się na nie odpowiedzi. Ukraina jest na to gotowa. Jesteśmy silnymi sąsiadami i dobrymi przyjaciółmi – dodał.


W trakcie wystąpienia Zełenski podziękował wszystkim przywódcom państw europejskich za otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego w ramach rozmów akcesyjnych z Ukrainą.


Czytaj też:
Parlament Europejski zajmie się sprawą UPA. Zaskakujący zwrot Czytaj też:
Stosunki z Ukrainą. Bosak: Polskie elity dokonały jednej, bardzo poważnej pomyłki