MSZ chce wprowadzić ograniczenia w zasadach zatrudniania cudzoziemców
W uzasadnieniu projektu MZS przytacza dane statystyczne Straży Granicznej dotyczące obywateli Gruzji, Wenezueli i Kolumbii. Wynika z nich, że od lat widać wyraźną tendencję wzrostową jeśli chodzi o uzyskiwanie dokumentów urzędowych pozwalających na zatrudnienie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Jednak przekłada się on na wzrost wykrywanych przypadków nielegalnego wykonywania pracy przez obywateli powyższych państw. MSZ podało, że około połowa skontrolowanych pracowników z Kolumbii, Gruzji i Wenezueli pracowała w Rzeczypospolitej Polskiej nielegalnie.
W 2025 r. skontrolowano 3828 obywateli Kolumbii, w 1784 przypadkach stwierdzono nielegalne wykonywanie pracy, czyli w ok. 46,6 proc. W przypadku Wenezueli w ubiegłym roku przy 64 kontrolach w 38 przypadkach stwierdzono nielegalne wykonywanie pracy, czyli w ok. 59,4 proc. Z kolei w przypadku Gruzji skontrolowano 3373 obywateli Gruzji. W 934 przypadkach potwierdzono nielegalne wykonywanie pracy, czyli w blisko 28 proc.
Resort przekonuje, że wprowadzenie ograniczenia przyczyni się do zmniejszenia skali wykorzystywania zezwoleń na pracę wyłącznie jako sposobu wjazdu do strefy Schengen, poprawi też możliwość weryfikacji rzeczywistego celu przyjazdu przez konsulów oraz wpłynie na ograniczenie nielegalnego zatrudnienia oraz na zmniejszenie ryzyka migracyjnego.
Zmiany uderzą w pracodawców zatrudniających cudzoziemców
Zdaniem wicedyrektorki Departamentu Pracy Konfederacji Lewiatan Nadii Winiarskiej, która skomentowała najnowszy pomysł resortu spraw zagranicznych na LinkedIn, zmiana negatywnie wpłynie na sytuację pracodawców.
– W OSR wprost przyznano, że nowe przepisy wydłużą proces zatrudniania pracowników z tych trzech państw. W kilku miejscach wskazano, że pracodawcy muszą liczyć się z wydłużeniem okresu oczekiwania na przyjazd cudzoziemca z uwagi na konieczność przeprowadzenia procedury wizowej, a nawet z sytuacją, w której zatrudnienie nie będzie możliwe z powodu odmowy wydania wizy. Jednocześnie nie przedstawiono żadnych szacunków, które odpowiedziałyby na podstawowe pytania o ile wydłuży się proces rekrutacji, jaki będzie średni czas oczekiwania na wizę, czy polskie placówki konsularne są przygotowane do obsługi większej liczby wniosków – wskazuje Nadia Winiarska.
Ekspertka wskazuje też, że konsekwencją projektu ma być większe obciążenie i tak już zakorkowanych konsulatów. Jednak w projekcie nie zaproponowano w związku z tym jakichkolwiek dodatkowych pieniędzy ani nie zaplanowano zwiększenia liczby pracowników w konsulatach.
– Dla przedsiębiorców oznacza to przede wszystkim większą niepewność planowania zatrudnienia. W branżach, w których czas pozyskania pracownika ma kluczowe znaczenie, brak oceny wpływu nowych przepisów na długość procedur wizowych jest równie istotny jak sama zmiana regulacyjna – podsumowuje Nadia Winiarska.
Gruzini od zeszłego roku poza listą „oświadczeniową”
Proponowana zmiana jest kolejną, która ma utrudnić dostęp cudzoziemcom do polskiego rynku pracy. Od końca zeszłego roku Gruzini zostali wykreśleni z listy państw „oświadczeniowych”.
– Z uwagi na rozwój sytuacji politycznej w Gruzji i stan stosunków dwustronnych oraz uwzględniając trwające prace koncepcyjne nad skutecznym zastosowaniem wobec obywateli tego państwa odstępstw od ruchu bezwizowego, za zasadne uznano odejście od modelu uprzywilejowania obywateli Gruzji w zakresie pozyskiwania dokumentów uprawniających do podejmowania pracy na terytorium RP – tak swoją decyzję tłumaczył w uzasadnieniu do rozporządzenia resort pracy.


