Sprawa kawalerki, którą Karol Nawrocki w niejasnych okolicznościach miał przejąć od pana Jerzego Ż., w dalszym ciągu nie została w pełni wyjaśniona. Rok temu Onet przedstawił ten temat jako pierwszy i w pewnym momencie zdominował on prezydencką kampanię w Polsce.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk Śródmieście nadal prowadzi postępowanie z artykułu 286 Kodeksu Karnego (dotyczy oszustwa) właśnie w tej sprawie.

Prokuratura będzie badała sprawę przynajmniej do 30 września

Oficjalnie śledczy mówią tutaj o postępowaniu dotyczącym: „doprowadzenia pokrzywdzonego Jerzego Ż. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci prawa własności lokalu mieszkalnego, poprzez wprowadzenie go w błąd przy zawieraniu umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości co do zamiaru uiszczenia całej ceny za sprzedaż oraz co do zapewnienia mu opieki i pomocy w życiu codziennym w zamian za przeniesienie jej własności”.

Rzecznik gdańskiej Prokuratury Okręgowej Mariusz Duszyński informuje Onet, że dochodzenie w tej sprawie zostało przedłużone do 30 września.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Na początku czerwca informowaliśmy, że w sprawie przesłuchano 39 świadków. Na tej liście zabrakło jednak istotnych nazwisk: Karola Nawrockiego i notariusza, przed którym Nawrocki wraz ze swoją małżonką zawarli z Jerzym Ż. umowę przedwstępną na sprzedaż kawalerki.

Śledczy informowali Onet, że chcą przesłuchać notariusza, ale muszą najpierw zwolnić go z tajemnicy notarialnej.

Sąd zwolnił z tajemnicy notariusza

Dzisiaj po pytaniach Onetu rzecznik Duszyński informuje, że 26 czerwca „Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku zwolnił z obowiązku zachowania tajemnicy notarialnej notariusza sporządzającego w dniu 24 stycznia 2012 r. akt notarialny stanowiący umowę przedwstępną sprzedaży przedmiotowej kawalerki i zezwolił na jego przesłuchanie w charakterze świadka w postępowaniu przygotowawczym”.

Kiedy odbędzie się przesłuchanie notariusza? — Postanowienie jest nieprawomocne. Termin przesłuchania notariusza zostanie ustalony po uprawomocnieniu się postanowienia — odpowiada nam Duszyński.

Od tego przesłuchania sporo zależy. Jak podkreślają śledczy, po przesłuchaniu notariusza „prokurator rozważy zasadność przesłuchania w charakterze świadka prezydenta Karola Nawrockiego”.

Jerzy Ż. przebywa w jednym z gdańskich Domów Pomocy Społecznej. Jak ustalił Onet, sąd ustanowił dla niego kuratora, który reprezentuje go m.in. w sprawach urzędowych.

Sprawa kawalerki pana Jerzego i spotkanie u notariusza

W 2012 r. blisko 30-metrowe mieszkanie pana Jerzego w tej części Gdańska oszacowano na wartość ok. 120 tys. zł.

24 stycznia 2012 r. Marta i Karol Nawroccy zawarli z Jerzym Ż. potwierdzoną notarialnie umowę przedwstępną na zakup od niego mieszkania. W umowie znalazł się zapis, że Karol i Marta Nawroccy „zapłacili na rzecz Jerzego (..) całą cenę sprzedaży w kwocie 120 tys. zł, co Jerzy (…) potwierdza.”

Jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki przyznał, że nie zapłacił panu Jerzemu 120 tys. zł za kawalerkę przy podpisywaniu umowy przedwstępnej. — Przekazanie całej kwoty 120 tys. zł panu Jerzemu Ż. byłoby zagrożeniem dla jego życia i zdrowia — tłumaczył w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Ówczesny kandydat na prezydenta zapewniał, że całą kwotę uiścił w ratach, regularnie pomagając panu Jerzemu.

— Nie wierzę w to, że Nawroccy zapłacili za to mieszkanie jakiekolwiek pieniądze — mówiła w rozmowie z Onetem Anna Kanigowska, która była opiekunką pana Jerzego z ramienia opieki społecznej. — Pan Jerzy nie miał żadnych pieniędzy. Żył z tego, co dostał z opieki społecznej. Jedzenie też dostawał z opieki społecznej. Gdzie te pieniądze od Nawrockich trafiły? — pytała.

Historię niejasnego przejęcia kawalerki od pana Jerzego, który aktualnie przebywa w DPS-ie, szeroko opisaliśmy w Onecie. Czytaj więcej archiwalnych tekstów na ten temat: