
Od miesięcy 12-letni Antek z Gdańska toczy nierówną walkę z ostrą białaczką limfoblastyczną typu T. Leczenie w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym jest wyjątkowo obciążające, a jego stan dodatkowo komplikują poważne powikłania: zapalenie jelita, zakażenie groźną bakterią E. coli oraz napady padaczkowe. Rodzina chłopca z całych sił walczy o jego zdrowie i apeluje o wsparcie w zbiórce na dalszą terapię.
Dramatyczna diagnoza zamiast zwykłej infekcji
12-letni Antek od połowy listopada 2025 r. przebywa w szpitalu, gdzie przechodzi intensywne leczenie ostrej białaczki limfoblastycznej typu T. Początkowo lekarze sądzili, że chłopiec zmaga się z przewlekłą infekcją, a nawet podejrzewali utajone zapalenie płuc. Prawda okazała się jednak druzgocąca.
– Antek został przewieziony do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku w połowie listopada – przekazują rodzice na portalu Cancer Fighters. – Rozszerzona diagnostyka szybko odsłoniła brutalną rzeczywistość. Dwunastolatek trafił na oddział z niemal 160 tysiącami białych krwinek oraz dużą ilością płynu w jamie opłucnej, co poważnie utrudniało mu oddychanie. Ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia już w pierwszych godzinach wdrożono sterydoterapię i chemioterapię.
Więcej w serwisie Ogłoszenia
(23)
„Organizm Antka płaci za leczenie ogromną cenę”
Już w listopadzie chłopiec przeszedł drenaż opłucnej, który pozwolił odprowadzić z organizmu aż półtora litra zalegającego płynu. W grudniu założono mu cewnik naczyniowy i rozpoczęto agresywne leczenie onkologiczne.
– Drugi protokół to intensywna, wyjątkowo obciążająca chemioterapia cytozaryną. Do skutków ubocznych dołączyły refluks, nadżerki podniebienia, owrzodzenia, silne bóle brzucha i całkowity brak apetytu. Leczenie trwa, a organizm Antka płaci za nie bardzo wysoką cenę – dodają rodzice.
Zespół PRES, zakażenie E. coli i napady padaczkowe
Antek przebywa w szpitalu w trybie ciągłym. W czerwcu rodzice poinformowali o kolejnych dramatycznych komplikacjach: podczas sterydoterapii doszło u niego do zapalenia jelita oraz groźnego zakażenia bakterią E. coli. Dodatkowo u chłopca zdiagnozowano zespół PRES – rzadkie powikłanie neurologiczne.
– Strach i ogromne obciążenie psychiczne wywoływały u Antka silne ataki lęku, które podnosiły mu ciśnienie i prowadziły do napadów padaczkowych. Konieczne było wdrożenie leków obniżających ciśnienie oraz środków uspokajających. Te przeżycia pozostawiły głęboki ślad w jego psychice. Po zakończeniu leczenia Antoś będzie potrzebował stałego wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego – przekazują bliscy.
Specjaliści z gdańskiego ośrodka podjęli również decyzję o wdrożeniu radioterapii w związku z obecnością masy nowotworowej w opłucnej.
Katalog.trojmiasto.pl –
Onkolodzy
„Droga do zdrowia jest wciąż bardzo długa”
Radioterapia to kolejny, niezwykle trudny etap w walce chłopca. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania, a rodzina z nadzieją, ale i niepokojem patrzy w przyszłość.
– Za nami wiele ciężkich chwil, ale droga do zdrowia wciąż jest bardzo długa. Każdy dzień to nowe wyzwania, kolejne badania, leczenie i walka o spokojną przyszłość dla Antosia. Dlatego dziś ponownie zwracamy się do Was z prośbą o pomoc. Wasze wsparcie daje nam siłę, gdy zaczyna jej brakować. Z całego serca dziękujemy, że jesteście z nami. Wciąż potrzebujemy Waszej pomocy, aby Antoś mógł bezpiecznie przejść przez leczenie i odzyskać dzieciństwo, które choroba próbowała mu odebrać – podkreślają rodzice.
Jak pomóc Antkowi?
Zbiórka pieniędzy na dalsze leczenie i rehabilitację chłopca prowadzona jest za pośrednictwem portalu Cancer Fighters. Każde wsparcie, nawet najdrobniejsze, może pomóc Antkowi wrócić do zdrowia i normalnego życia.