Dlaczego o tym piszemy?

Wicemarszałek Sejmu, lider Konfederacji Krzysztof Bosak napisał w sobotę na platformie X, że „w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot”. Podkreślił, że „były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej” oraz że pociski te są jedynymi na wyposażeniu polskiej armii, którymi zwalczać można rosyjskie rakiety Iskander.

Dlaczego Polska nie przekazała Ukrainie kolejnych myśliwców MiG-29? Ujawniamy kulisy rozmów MON-u z Kijowem Władysław Kosiniak-Kamysz

Co powiedział Marcin Przydacz?

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, pytany w niedzielę w Polsat News o te doniesienia, powiedział, że „według jego informacji […] niestety to jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot”. Poinformował, że do niedawna BPM nie dysponowało taką informacją oraz że taka decyzja nie zapadła na linii prezydent Karol Nawrocki-prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

— I mało tego: według moich informacji jest jeszcze tak, że [polski rząd] odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach. W tym sensie to Amerykanie produkują te rakiety, wiadomo, że jest duża, długa kolejka, trzeba czekać bardzo długo na to, aby takie systemy zostały wyprodukowane. My byliśmy wyżej w kolejce, Ukraińcy byli za nami i rząd odstąpił Ukrainie swoje miejsce, tak że Polacy będą dłużej czekać — mówił prezydencki minister.

Wojsko zrozumiało, że tutaj Rosja może nas „stłamsić”. „Ktoś w ministerstwie wreszcie się obudził” Okręt podwodny ORP Orzeł i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz

Dopytywany, czy jest pewny tych doniesień, stwierdził, że „według jego informacji tak, zostało to zweryfikowane”. Dodał, że należy czekać na oficjalne oświadczenie ze strony MON. Przydacz zaznaczył, że co do zasady Ukrainie należy się wsparcie w jej walce z Rosją, natomiast Polska powinna kierować się podejściem transakcyjnym.

Jak zareagował wiceminister obrony?

W trakcie programu jego prowadzący przeczytał informację, która została przekazana innemu dziennikarzowi stacji przez wiceszefa MON Cezarego Tomczyka. „Lista przekazywanych donacji jest niejawna — to raz, a dwa, że w tej sprawie przechodzimy burzę drugi raz. Już raz wszyscy o to pytali i sprawa była przedmiotem licznych debat. Odkrywamy Amerykę raz jeszcze” — zaznaczył Tomczyk.