Notowany na 96. miejscu w rankingu ATP Hubert Hurkacz i plasujący się na 74. pozycji Jan-Lennard Struff spotkali się ze sobą po raz piąty na zawodowych kortach. Niemiec wygrał dwa pierwsze pojedynki (Puchar Davisa 2016 i Stuttgart 2023). Potem skuteczniejszy był Polak (Bazylea 2023 i Dubaj 2024). W niedzielę doszło do ich starcia na kortach Wimbledonu, w którym Hurkacz prowadził 2-0 w setach, lecz skreczował przy wyniku 3:6, 6:7(5), 7:6(2), 7:5, 4:2 dla Struffa.
Zaczęło się doskonale dla „Hubiego”. W drugim gemie Hurkacz wykorzystał problemy serwisowe przeciwnika. Nierozgrzany „Struffi” dał się zaskoczyć świetnie returnującemu Polakowi. Ten zdobył przełamanie, a następnie odskoczył na 3:0. Wywalczonej przewagi nasz reprezentant już nie zamierzał oddawać. Zresztą Niemiec nie wypracował żadnego break pointa. W dziewiątym gemie Hurkacz wykorzystał pierwszą piłkę setową i po pół godziny gry zamknął partię rezultatem 6:3.
ZOBACZ WIDEO: To symbol Wimbledonu. Sprawdziliśmy, ile kosztują słynne truskawki
Sytuacja w drugiej odsłonie była już inna. Struff złapał swój rytm serwisowy i ani razu nie musiał bronić break pointa. Pewne problemy miał za to nasz tenisista. Był to efekt dobrej pracy przeciwnika na returnie. Niebezpiecznie zrobiło się w szóstym gemie, w którym reprezentant naszych zachodnich sąsiadów uzyskał dwa break pointy. Hurkacz w momencie zagrożenia posłał dwa asy i wyrównał na po 3.
W drugim secie nie doszło do ani jednego przełamania, dlatego kluczowy okazał się tie-break. Do pierwszej zmiany stron 13. gem był bardzo wyrównany. Potem Hurkacz wykorzystał niepewne zagrania przeciwnika i odskoczył na 6-3. Zmarnował co prawda dwa setbole przy własnym serwisie, ale przy trzecim rozegrał kapitalną akcję na returnie. Pewny smecz dał mu seta i prowadzenie w całym meczu 2-0.
Pierwsze gemy trzeciej partii przyniosły szanse na przełamanie dla obu tenisistów. Obaj jednak zachowali serwis. Potem skuteczniejszy na returnie był Struff, który miał break pointy w piątym i dziewiątym gemie. Przy stanie po 4 Polak miał sporo szczęścia, bowiem rywal zepsuł forhend, tracąc szansę na kluczowe przełamanie.
Po raz drugi tie-break rozstrzygnął o losach seta. Tym razem 13. gem zaczął się źle dla Hurkacza. Po kończącym uderzeniu Struff prowadził już 4-0. Polak zmniejszył co prawda dystans do dwóch punktów, ale po zmianie stron Niemiec zareagował znakomicie. Wypracował cztery piłki setowe i natychmiast zakończył partię.
Do niepokojącej sytuacji doszło w przerwie między setami. Hurkacz poprosił o interwencję medyczną, bo narzekał na ból w dolnej partii pleców i okolic biodra. Po zabiegach Polak rozpoczął partię. Początkowo wszystko wyglądało dobrze, jednak w szóstym gemie Struff zdobył przełamanie. Wrocławianin podjął ryzyko na returnie i błyskawicznie odrobił stratę. To zwiastowało emocjonującą końcówkę.
Tymczasem w 11. gemie Hurkacz poczuł mocny ból w okolicach biodra. Przekazał głównej arbiter, że nie jest w stanie kontynuować gry i jeszcze raz poprosił o pomoc medyczną. Została mu ona udzielona poza kortem. Po wznowieniu Polak dalej odczuwał ból. Struff utrzymał podanie, a po zmianie stron wypracował piłkę setową. Bez problemu minął naszego reprezentanta, zamykając seta wynikiem 7:5 i doprowadzając do remisu 2-2 w całym meczu.
Mimo wyraźnych problemów zdrowotnych Hurkacz kontynuował grę w piątym secie. W gemie otwarcia zdobył nawet przełamanie. Ale o zwycięstwie w takich okolicznościach nie było mowy. Polak starał się skracać wymiany, ale to powodowało jeszcze większy ból. Nie poruszał się dobrze po korcie, dlatego po przełamaniu w szóstym gemie dla Niemca zrezygnował z dalszej gry.
Zwycięski Struff awansował do ćwierćfinału Wimbledonu 2026. W wieku 36 lat osiągnął tę fazę zawodów Wielkiego Szlema po raz pierwszy w karierze. Na tym etapie jego przeciwnikiem będzie we wtorek albo najwyżej rozstawiony Włoch Jannik Sinner, albo Japończyk Shintaro Mochizuki, który dostał się do głównej drabinki poprzez eliminacje.
The Championships, Wimbledon (Wielka Brytania)
Wielki Szlem, kort trawiasty, pula nagród 64,2 mln funtów
niedziela, 5 lipca
IV runda gry pojedynczej:
Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Hubert Hurkacz (Polska) 3:6, 6:7(5), 7:6(2), 7:5, 4:2 i krecz