
Wpis Lewandowskiej i fala komentarzy. Chorzewska: pojawia się klasyczny mechanizm psychologiczny
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: IMAGO/Eibner-Pressefoto/Memmler/PAP/EPA
Z uwagi na to, że napisała to Anna Lewandowska, która jest symbolem statusu, sukcesu, pojawia się klasyczny mechanizm psychologiczny. To się nazywa błąd atrybucji – mówiła w TVN24 psycholożka Magdalena Chorzewska. – Ludzie, widząc taką osobę, zakładają, że nie powinna mieć żadnych problemów, już na pewno nie powinna przeżywać lęków – tłumaczyła.
Anna Lewandowska opublikowała we wtorek na Instagramie wpis, w którym podzieliła się swoimi obawami dotyczącymi przeprowadzki z Barcelony do Chicago. Jej mąż, Robert Lewandowski, podpisał niedawno kontrakt z Chicago Fire. „Choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję” – napisała Lewandowska. Wyznanie sportsmenki, bizneswoman i matki dwóch dziewczynek spotkało się w internecie z mieszanymi reakcjami, również hejtem.
Reakcje na wpis Lewandowskiej. „Klasyczny mechanizm psychologiczny”
Wpis Lewandowskiej i liczne reakcje z nim związane komentowała w niedzielę na antenie TVN24 psycholożka i psychoterapeutka Magdalena Chorzewska.
Jak przypomniała, wpis był wyrazem emocji przeżywanych przez Lewandowską. Przyznała, że nie spodziewała się tego, co wydarzyło się później. Oceniła, że „fala hejtu jest bardzo duża”. – Natomiast zdaję sobie też sprawę z tego, że tak działają algorytmy i słowa krytyki jakoś łatwiej się wybijają i je widać – zaznaczyła.
– Gdyby napisała te słowa jakaś przypadkowa osoba, kobieta, która mówi: boję się przeprowadzki, boję się, jak moje dzieci odnajdą się w innym kraju, to ludzie raczej mówiliby: trzymamy za ciebie kciuki, powodzenia, będzie dobrze – oceniła. Ale – jak kontynuowała Chorzewska – z uwagi na to, że „napisała to Anna Lewandowska, która jest symbolem statusu, sukcesu, bogactwa, urody, idealnego ciała, a jednocześnie bycia w rodzinie, bycia matką, to tutaj pojawia się klasyczny mechanizm psychologiczny”.
– To się nazywa błąd atrybucji – powiedziała. – Ludzie, widząc taką osobę, zakładają, że ona nie powinna mieć żadnych problemów, już na pewno nie powinna przeżywać lęków. A wyprowadzka z wielomilionowym kontraktem do Stanów właściwie powinna być cudownym momentem w życiu, a nie chwilą związaną z niepewnością – dodała psycholożka.

Anna Lewandowska
Źródło zdjęcia: IMAGO/Eibner-Pressefoto/Memmler/PAP/EPA
– Więc myślę, że to jakoś najbardziej obserwatorom, czy ludziom, którzy komentują, nie zgadza się w tej wypowiedzi Anny Lewandowskiej. A pamiętajmy o tym, że ona ma do tego pełne prawo, bo tak samo jak my jest człowiekiem – zaznaczyła.
Psycholożka: pieniądze nie chronią przed nieprzyjemnymi emocjami
Chorzewska zauważyła, że Lewandowska „budzi emocje od lat i jest oceniana bardzo różnie”.
– Tu może następować taka dehumanizacja osoby publicznej, czyli ludziom wydaje się, że ona nie ma prawa czuć, już na pewno nie ma prawa przeżywać emocji związanych z lękiem, z niepewnością – oceniła psycholożka.
Zauważyła dalej, że Anna Lewandowska ma „wizerunek osoby radzącej sobie świetnie, takiej, która jest mocno skuteczna, mocno zdyscyplinowana, w zasadzie zawsze uśmiechnięta”. – Więc ten wpis, który jednak odsłania wrażliwą część Anny, być może gdzieś budzi jakiś zgrzyt u ludzi, że „jak to, ona taka kobieta sukcesu może tak czuć?” – dodała Chorzewska.
CZYTAJ TEŻ: Tak Hiszpanie żegnają Annę Lewandowską i reagują na jej wpis
Uczulała przy tym, że „może się niektórym wydawać, że pieniądze chronią przed cierpieniem, co oczywiście nie jest prawdą”. Podkreśliła, że „w gabinetach psychiatrów, psychoterapeutów i psychologów jest mnóstwo ludzi mających wyższy status finansowy i tak samo cierpiących, bo pieniądze nie chronią przed trudnościami, nie chronią tak samo przed różnego rodzaju nieprzyjemnymi emocjami”.