W sobotnim meczu III rundy Wimbledonu 2026 Iga Świątek zmierzyła się z Alexandrą Ealą. Filipinka pokazała bardzo odważny tenis i wygrała pierwszego seta po tie-breaku. W drugim błyskawicznie odskoczyła Polce, by zwyciężyć ostatecznie w całym meczu 7:6(9), 6:2.
Po porażce Świątek z Ealą eksperci Tennis Channel analizowali przyczyny niespodziewanej przegranej obrończyni tytułu. Martina Navratilova podkreśliła, że Filipinka bardzo dobrze zrealizowała taktykę, ale równie istotne były problemy samej Polki.
ZOBACZ WIDEO: Ważna scena na treningu Świątek. Nie wszyscy to widzieli
– Myślę, że dziś receptą było urozmaicanie serwisu. Grała wiele podań w ciało, na forhend lub bekhend Świątek, a Iga po prostu nie potrafiła znaleźć sposobu na lepszy return. Nie wykorzystała break pointów, a Eala świetnie się broniła. Szczerze mówiąc, Świątek nie poradziła sobie pod względem emocjonalnym. Jej gra była rozchwiana i nie potrafiła zapanować nad emocjami – oceniła 18-krotna mistrzyni wielkoszlemowa w singlu.
Jim Courier zwrócił uwagę na forhend Polki. – Co się dzieje z jej forhendem? Przecież zazwyczaj to niszczycielski cios. Owszem, trawa bardzo różni się od mączki, która jest jej ulubioną nawierzchnią – piłka leci szybciej i odbija się niżej – ale dziś na ważnych piłkach popełniła mnóstwo błędów w wymianach – powiedział utytułowany Amerykanin.
Navratilova przedstawiła własną teorię dotyczącą źródła problemów Świątek. – W przeszłości, gdy denerwowała się podczas wymiany, uderzała zbyt mocno albo źle trafiała w piłkę. Teraz jednak zwalnia ruch rakiety, a przy takim uchwycie rakiety, gdy zwalniasz zamach, jesteś stracona. Myślę, że stąd biorą się te błędy – wyjaśniła.
Po meczu sama Świątek przyznała, że styl gry Alexandry Eali sprawił jej sporo problemów. Zdaniem komentatorów Tennis Channel jest to kolejny sygnał, że Polka nie prezentuje obecnie takiej pewności siebie i odporności psychicznej, z jakich słynęła w najlepszym okresie swojej kariery.