Rada Warszawy nie poparła wniosku o odwołanie dyrektora Zarządu Dróg Miejskich Łukasza Puchalskiego w związku ze sprawą zwolnienia pracownika, który twierdził, że był sygnalistą. Podczas sesji doszło do ostrej wymiany zarzutów między radnymi a dyrektorem ZDM, a sprawa wywołała polityczny spór w stolicy.


Rada Warszawy odrzuciła wniosek radnych PiS o wezwanie do dymisji dyrektora Zarządu Dróg Miejskich Łukasza Puchalskiego w związku ze zwolnieniem pracownika, który twierdził, że był sygnalistą.
Dyrektor ZDM przekonywał, że rozwiązanie umowy wynikało z licznych zaniedbań i problemów w wykonywaniu obowiązków służbowych, a nie ze zgłoszeniem nieprawidłowości.
Podczas sesji doszło do ostrej wymiany zdań, a część wypowiedzi Puchalskiego dotyczących żony byłego pracownika spotkała się z krytyką radnych różnych ugrupowań.

Warszawa: Radni odrzucili wniosek o dymisję dyrektora ZDM

Na poniedziałkowej nadzwyczajnej sesji rady Warszawy, zwołanej m.in. w związku ze zwolnieniem sygnalisty w Zarządzie Dróg Miejskich, głosami radnych KO odrzucono wniosek radnych PiS o wezwanie do dymisji dyrektora ZDM Łukasza Puchalskiego.

Radni Lewicy, Miasto Jest Nasze wstrzymali się od głosu, radni PiS zagłosowali za wnioskiem.

Sprawa opisana przez portal Zero.pl, dotyczy pracownika ZDM – pana Piotra, który został sygnalistą i według portalu został w związku z tym zwolniony. Kwestię tę podnieśli na radzie miasta radni PiS, którzy chcieli wezwania dyrektora ZDM do dymisji.

W wypowiedzeniu upublicznionym przez ZDM napisano, że przyczyną zwolnienia pracownika był m.in. szereg jego błędów związanych z nieprawidłowym wykonywaniem obowiązków służbowych, co ma wpływać na funkcjonowanie wydziału, w którym pracował pan Piotr, nieterminowości zadań, w dokumentacji sporządzanej przez pracownika pojawiały się uchybienia formalne i merytoryczne. Jest też informacja o braku współpracy pana Piotra przy propozycji rozmów mediacyjnych, a także informacja o mailu wysłanym przez niego do ratusza ze skargą na działania ZDM w sprawie ubezpieczenia zholowanych „wraków”.

Dyrektor ZDM na sesji podkreślił też, że to zgłoszenie nie było zgłoszeniem sygnalisty i zostało wyjaśnione, co oznacza, że sprawa została zamknięta.


Umowa o pracę z panem Piotrem została rozwiązana z bardzo istotnych przyczyn nie związanych z jego zgłoszeniem. To jest ponad półtorej strony zarzutów wraz z informacją o tym, że pracownikowi służy odwołanie do sądu pracy i takie pouczenie w wypowiedzeniu pan Piotr uzyskał


– powiedział Puchalski. Dodał, że zanim podpisał wypowiedzenie zwrócił się do trzech związków zawodowych działających w ZDM, czy pan Piotr jest przez nich chroniony.


Rośnie presja na Rafała Trzaskowskiego. Coraz więcej głosów za dymisją prezydenta Warszawy


Przy wyjaśnieniach wspominano o żonie sygnalisty, która jest radną dzielnicy

Radny PiS Tomasz Herbich – wnioskodawca przyjęcia stanowiska dotyczącego odwołania dyrektora ZDM – zacytował notatkę służbową sporządzoną przy zwalnianiu pana Piotra, w której zwalniany miał okazać pismo, obejmujące go ochroną, jako sygnalistę.

Puchalski wyjaśnił, że takie pismo wciąż nie zostało dołączone do akt, pomimo tego, że formalnie pan Piotr przez trzy miesiące wypowiedzenia, nadal był pracownikiem ZDM.

Podkreślił też, że w związku ze sprawą, by szerzej zaprezentować informacje, ZDM w zeszłym tygodniu wystąpił do byłego pracownika o wyrażenie zgody na ujawnienie jego tożsamości w celu udzielenia jak najpełniejszej odpowiedzi w przypadku na pojawiające się pytania.

Nadmienił, że w jego ocenie, stosunek pana Piotra do pracy zmienił się wraz z objęciem przez jego żonę funkcji dzielnicowej radnej.

– Pojawiły się wówczas roszczenia o awans i o wzrost wynagrodzenia jego, jak i małżonki – zaznaczył.

To stwierdzenie wywołało negatywne opinie wśród wszystkich radnych. – Dla mnie absolutnie nie do przyjęcia jest wciąganie w tę historię żony sygnalisty, która jest radną dzielnicy. Jeżeli państwo macie jakieś dowody na to, że było łamane prawo, dobry obyczaj, to proszę je przedstawić, a nie posługiwać się insynuacjami – powiedział szef klubu radnych KO Jarosław Szostakowski. Jego opinię poparli również radni opozycji.

Dyrektor ZDM zaprzeczył też stwierdzeniom radnym PiS o „olbrzymich” karach nałożonych w tej sprawie po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, argumentując, że wykazane uchybienia dotyczyły jedynie błędnego wyliczenia ekwiwalentu urlopowego pana Piotra, co zostało skorygowane.


Nowa rada nadzorcza Szpitala Południowego. Rafał Trzaskowski ogłosił decyzję

Odniósł się także do medialnych informacji zarzucających nie przyznawania panu Piotrowi dodatku motywacyjnego.

– Dodatek motywacyjny nie przysługuje pracownikowi, jeśli w okresie za który pracownik jest oceniany był nieobecny przez co najmniej 21 dni kalendarzowych z powodów innych niż urlop wypoczynkowy. Pan Piotr był nieobecny w pracy z innych przyczyn niż urlop wypoczynkowy w 2025 r. przez ponad 110 dni, a w 2026 r. przez kolejnych ok. 40. W związku z tym dodatek motywacyjny nie należał się panu Piotrowi – wyjaśnił dyrektor ZDM.


Wezwanie do dymisji podczas sesji rady Warszawy. Jest wynik