Obecnie postępuje analiza Narodowego Funduszu Zdrowia w pomorskim szpitalu.

Zabiegi kręgosłupa w publicznych szpitalach mogły przynosić lekarzom zarobki rzędu dziesiątek tysięcy złotych za godzinę. Według ustaleń Wirtualnej Polski, procederem zajmują się już prokuratura oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Sprawa rzuca nowe światło na finansowanie świadczeń medycznych w Polsce.

Ponad 26 tys. zł za godzinę pracy neurochirurga – niepokojące doniesienia

nie, bo widzę zbyt wiele nieprawidłowości
65%

Jak ustaliła Wirtualna Polska, spółka zrzeszająca neurochirurgów, która realizowała świadczenia w publicznych szpitalach na terenie kilku województw, miała otrzymywać aż 65 proc. wartości wyceny NFZ za każdy wykonany zabieg. Tego typu niekorzystne dla placówek umowy dotyczyły m.in. szpitala w Mogilnie, gdzie procedury neurochirurgiczne w obszarze leczenia kręgosłupa były wykonywane na masową skalę.

– Skoro lekarze mieli w kontrakcie zapis, że 65 proc. wyceny trafia do nich, to za te cztery godziny pracy inkasowali w okolicach 105 tys. zł. Tym samym stawka godzinowa za pracę jednego neurochirurga wyniosła ponad 26 tys. zł – wylicza dziennikarz śledczy WP.
Co więcej, cała procedura zabiegowa miała trwać zaledwie kilka minut, co przy dużej liczbie operacji pozwalało na osiąganie zawrotnych kwot.


Katalog.trojmiasto.pl –
Neurochirurdzy


więcej

Proceder w Mogilnie i Miastku – 300 tys. zł za dzień pracy

Skala zjawiska jest porażająca. Dzięki wysokiej liczbie wykonywanych zabiegów, dzienny zarobek lekarza mógł sięgać nawet 300 tys. zł. Umowy, które to umożliwiły, zostały podpisane przez poprzednią dyrekcję szpitala, a sprawa trafiła już do prokuratury.

W takim układzie placówki medyczne, które zapewniały salę operacyjną, personel i materiały, otrzymywały zaledwie 35 proc. wartości świadczenia. Dziennikarze WP zwracają też uwagę na nieprawidłowości w dokumentacji – w niektórych przypadkach kodowano droższe procedury, które w rzeczywistości nie były wykonane.

Podobne praktyki miały miejsce nie tylko w województwie kujawsko-pomorskim, ale również w Szpitalu Powiatowym w Miastku na Pomorzu.

– W odpowiedzi na pytanie dotyczące doniesień medialnych na temat Szpitala w Miastku uprzejmie informuję, że w placówce trwa obecnie kontrola prowadzona przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Ze względu na prowadzone czynności na obecnym etapie nie jesteśmy w stanie podać więcej szczegółów – przekazała Monika Kierat, rzecznik prasowy NFZ w Gdańsku.


Więcej w serwisie Ogłoszenia
(322)

Reforma systemu? Lekarze i wiceminister o patologii w ochronie zdrowia

Sprawa budzi ogromne emocje nie tylko wśród pacjentów, ale także w środowisku medycznym. O komentarz został poproszony wiceminister Jacek Karnowski, który nie pozostawił wątpliwości:

– Jest 95 proc. czy 99 proc. lekarzy, którzy dobrze zarabiają, bo powinni dobrze zarabiać, przyzwoicie, ale jest i patologia, i tę patologię trzeba zlikwidować – odpowiedział Jacek Karnowski, wiceminister w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.
Do sprawy odnieśli się również lekarze gdyńskiego Szpitala św. Wincentego a Paulo, którzy nie kryli oburzenia doniesieniami.

– Nie będę komentował tego typu zarobków, bo są one szokujące, zarówno dla państwa, dla społeczeństwa, ale również dla nas, społeczeństwa medycznego. Wierzę w to, że Ministerstwo Zdrowia przeprowadzi reformy, które zlikwidują tego typu kominy – powiedział lek. med. Tomasz Rogowski, kierownik oddziału Chirurgii Ogólnej w Szpitalu św. Wincentego a Paulo w Gdyni.

Kontrole NFZ i śledztwo prokuratury – co dalej?

Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiedział już wzmożone kontrole w szpitalach, w których mogło dochodzić do podobnych nadużyć. Równolegle śledztwo prowadzi prokuratura, która bada zarówno kwestie finansowe, jak i ewentualne fałszowanie dokumentacji medycznej.

Czy Ministerstwo Zdrowia przygotuje zmiany, które skutecznie uszczelnią system wycen świadczeń?


Minister zdrowia nadal otrzymuje pieniądze od szpitalnej spółki
Minister zdrowia nadal otrzymuje pieniądze od szpitalnej spółki

Czy minister zdrowia utrzyma swoje stanowisko? Premier czeka na rekomendacje

Podczas konferencji w piątek 3 lipca premier Donald Tusk podkreślił, że oczekuje pilnych rekomendacji w sprawie ochrony zdrowia.

– Zwróciłem się do pani minister zdrowia i do szefostwa NFZ wiele dni temu o przygotowanie precyzyjnych rekomendacji dotyczących spraw, z którymi mamy do czynienia w wielu polskich szpitalach. Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących rekomendacji, to w środę podejmę odpowiednie decyzje, także personalne – mówił na konferencji Tusk.