Jakie ultimatum postawił premier ministrowi zdrowia i szefowi NFZ.
Dlaczego obsadzenie Jolanty Sobierańskiej-Grendy było eksperymentem.
Co musi przygotować minister zdrowia i prezes NFZ.
Dlaczego reforma ochrony zdrowia jest pilna.
Co dalej z ministrą zdrowia i szefem NFZ?
Ważą się losy ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy i szefa NFZ.
We wtorek upłynął termin ultimatum, jakie postawił premier Donald Tusk. – Jeśli do wtorku nie otrzymam rekomendacji dotyczących ochrony zdrowia, w środę podejmę odpowiednie decyzje personalne – powiedział szef rządu 3 lipca.
Premier w piątek przypomniał, że, gdy powierzył prowadzenie resortu zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, były głosy, iż obsadzenie na stanowisku szefa MZ osoby bez zaplecza politycznego jest eksperymentem, bo „z tym się może wiązać słabość ministra”. – Jej kompetencje są niepodważalne. Natomiast czy starczy jej siły, determinacji, takiej przebojowości, najbliższe dni pokażą – powiedział Tusk.
Tusk jest już po rozmowach z resortem
Premier jest już po rozmowach z ministrą i szefem NFZ. Ich wyniki mamy poznać w środę. Przed wtorkowym posiedzeniem rządu Donald Tusk powiedział jednak, że jego zadaniem nie jest „szukanie kozłów ofiarnych”. – Ci, którzy odpowiadają za konkretne sytuacje w konkretnych szpitalach, jak wiecie, będą odpowiadać. Także niektórzy przed wymiarem sprawiedliwości – mówił.
Zaznaczył, że przed szefową MZ i prezesem NFZ stoi „pilny obowiązek przygotowania konkretnych rozwiązań”. – Także systemowych, dotyczących nieprawidłowości w systemie płac, wyceny świadczeń, organizacji pracy szpitali. Nad tym siedzieliśmy ostatnich kilkadziesiąt godzin. Jeszcze dzisiaj będziemy te rozmowy kontynuować i mam nadzieję, że jutro pani minister i jej współpracownicy będą gotowi do prezentacji naszych ustaleń. Będziemy dalej działać na rzecz uzdrowienia sytuacji w ochronie zdrowia – powiedział premier.
Tusk: Zmiany zostaną wprowadzone szybko
Szef rządu zapewnił jednocześnie, że zmiany, których dotyczą rozmowy z szefostwem resortu zdrowia zostaną wprowadzone szybko. – Wszystko to, co jest możliwe do zrobienia, mocą decyzji pani minister, rządu, Narodowego Funduszu Zdrowia, przeprowadzimy w trybie pilnym. Nie będą to łatwe zadania i nie wszystkim się spodobają, ale nie ma odwrotu od tej drogi – dodał.
Działania związane z pilnym reformowaniem ochrony zdrowia są pokłosiem ujawnionych przez portal zero.pl nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji był koordynatorem SOR. W ubiegłym roku medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł., a tylko w Szpitalu Południowym w 2025 roku miał wypracować łącznie 3 976 godzin, co daje średnio 331 godzin miesięcznie na podstawie umów cywilnoprawnych/kontraktowych. Lekarz był także radnym dzielnicy Ursus z ramienia KO. Na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET