Zabójstwo w Lutyni. Sprawca przyznał się do winy i usłyszał zarzuty.

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay

Wracamy do głośnej sprawy rodzinnej tragedii w Lutyni niedaleko Wrocławia. 22-letni mężczyzna przyznał się do zadania licznych ciosów nożem siostrze i matce. Młodsza z kobiet zmarła, a starsza jest w szpitalu.

Do dramatycznych zdarzeń doszło w poniedziałek – 6 lipca. Jak informowaliśmy na portalu Radia Wrocław, około godziny 14:00 służby zostały wezwane do pożaru budynku gospodarczego w Lutyni, gdzie po ugaszeniu ognia odnaleziono dwie ranne kobiety. Obie miały liczne ciosy zadane nożem – życia 20-latki nie udało się uratować, a jej matka w ciężkim stanie trafiła do szpitala.

Obie kobiety zostały zaatakowane przez 22-letniego mężczyznę – brata i syna poszkodowanych. Został on zatrzymany niedługo po ataku. We wtorek rano usłyszał zarzuty zabójstwa siostry oraz usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkich obrażeń matki. 22-latek przyznał się do winy, ale nie wyjaśnił, co było motywem jego postępowania.

– Z samego rana prokurator prokuratury w Środzie Śląskiej przedstawił zarzut zabójstwa 20-letniej siostry oraz zarzut usiłowania zabójstwa matki i spowodowania ciężkich obrażeń zagrażających życiu matki – powiedział Radiu Wrocław prokurator Jakub Dłubacz, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.


Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.

– Pierwsza na miejscu pojawiła się straż pożarna, która ugasiła pożar w pomieszczeniu gospodarczym. Prawdopodobnie to zatrzymany 22-latek wywołał ten pożar. Jaka była jego motywacja, to będzie ustalane na dalszym etapie postępowania przygotowawczego – dodaje prokurator Jakub Dłubacz.


Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.

– Podejrzany pozostaje do dyspozycji prokuratora. W kolejnych godzinach planowane jest wystąpienie do Sądu Rejonowego w Środzie Śląskiej z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania – czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Zatrzymanemu mężczyźnie grozi dożywocie. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Środzie Śląskiej.