OGLĄDAJ. Paweł Sałek gościem Pawła Pawłowskiego:

Donald Tusk zapowiedział pilne zmiany w ochronie zdrowia. Podkreślił, że przed ministrą Jolantą Sobierańską-Grendą i szefostwem Narodowego Funduszu Zdrowia „stoi
bardzo pilny obowiązek przygotowania konkretnych rozwiązań – także systemowych
– dotyczących nieprawidłowości w systemie płac, wyceny świadczeń i organizacji
pracy szpitali”.

Redakcja poleca

Paweł Sałek zapytany w Polskim Radiu 24 o to, czy szefowa resortu zdrowia
powinna zostać zdymisjonowana, stwierdził, że jest to pytanie do szefa rządu. –
Działania, które dzisiaj są w służbie zdrowia, w ministerstwie oraz problemy
bieżącego funkcjonowania ochrony zdrowia są oczywiście bardzo poważne. Pani minister, nie
ukrywajmy, nie daje sobie rady i premier pewnie doszedł do wniosku, że trzeba
dokonać zmiany personalnej, aby uspokoić atmosferę – ocenił poseł Prawa i
Sprawiedliwości.

Kryzys w ochronie zdrowia. „To problemy rządu”

 – Aczkolwiek te
sprawy i te problemy, które występują w służbie zdrowia, to są problemy rządu,
a nie pani minister Grendy, czy wcześniej pani minister Leszczyny – dodał polityk.
Jak wskazał, istotne jest to, że „dzisiaj Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma
pieniędzy, ma deficyt”. – Podobny, bardzo duży deficyt, występuje w budżecie
państwa. Dziś polityczną odpowiedzialność, czy też personalną, za tę
sytuację bierze pan premier Donald Tusk i cała koalicja rządowa, która składa się z
kilku podmiotów – podkreślił Paweł Sałek. – Natomiast jeśli pan premier Donald
Tusk doszedł do wniosku, że trzeba panią minister Sobierańską-Grendę wymienić,
to pewnie to uczyni – dodał.

Odniósł się również do pięciodniowego ultimatum, które szef
rządu postawił ministrze zdrowia i szefowi NFZ, dając im czas na przygotowanie reformy systemu
ochrony zdrowia. – Przypomnę, że koalicja rządowa jest już przy władzy blisko
trzy lata. Naprawdę był czas na to, aby dokonywać reformy, poprawy
funkcjonowania ochrony zdrowia. A dziś na kolonoskopię czy inne badania na
gastrologii czeka się dwa lata. To są rzeczywiste problemy. Nie wiem czy jest
możliwe, żeby pani minister przygotowała w pięć dni reformę, jeśli pan Tusk nie
przeprowadził jej od początku kadencji – powiedział poseł Prawa i
Sprawiedliwości.

Redakcja poleca