W poniedziałek, 6 lipca, Jakub Kamiński wylądował na lotnisku Tires w Cascais, skąd udał się bezpośrednio do kliniki, by przejść testy medyczne i dopełnić wszelkich formalności przed podpisaniem kontraktu z Benficą obowiązującego do połowy 2031 roku.

Sprowadzenie reprezentanta Polski kosztowało działaczy z Estadio da Luz 20 mln euro.

ZOBACZ WIDEO: Yamal kontra Ronaldo. „Pojedynek dwóch światów”

Wielki krok w karierze wychowanka Lecha Poznań

Dla 24-letniego zawodnika, który w minionym sezonie strzelił siedem goli i zanotował pięć asyst w trzydziestu czterech występach w 1.FC Koeln w Bundeslidze, przenosiny na Półwysep Iberyjski to ogromna szansa na regularne występy w europejskich pucharach.

Piłkarz ma za sobą również okres gry w Wolfsburgu oraz mistrzostwo Polski wywalczone z „Kolejorzem” (w sezonie 2021/2022).

Tuż po opuszczeniu terminalu lotniczego, nowy nabytek portugalskiego giganta nie ukrywał swojej radości oraz gotowości do walki o miejsce w wyjściowej jedenastce.

– Bardzo się cieszę, że tu jestem. Mam duże oczekiwania, jestem gotowy do gry w pierwszym składzie i pokazania swoich umiejętności w zespole. Mam nadzieję, że dzisiaj wszystko pójdzie dobrze i podpiszę kontrakt – wyznał Polak, cytowany przez portal abola.com (więcej TUTAJ>>).

Pasjonująco dla polskich kibiców zapowiadają się w nowym sezonie mecze Benfiki z FC Porto, w którym występują Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski.